To już jest choroba.

Hello!

Nazwa bloga zobowiązuje, choć dawno powinnam poddać się leczeniu :D!

 



 



Oczywiście nie zostawię wszystkiego dla siebie, bo nie jestem tego w stanie zużyć, a szminki te pochodzą z outletu, więc ich termin ważności nie jest już taki długi.

Red Lipstick

69 komentarze:

  1. musiałaś wydac fortunę!
    taką "wystawę" to widuję tylko w sklepach! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Przewijając zdjęcia myślałam że te max factory to tusze:P I pomyślałam 'po co jej tyle':D
    To chyba znak, że muszę kupić mojego ulubionego 2000 calorii:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Najświętsza Panienko, toż to całoroczny zapas :D:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne! kilka kolorów powaliło mnie na kolana. Ciekawa jestem jak prezentują się na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  5. haha też tak mam, idę do np Rossmana tylko pooglądać a wychodzę z pustym portfelem i dwiema reklamówkami zakupów xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Eee to jak z outletu to nie musisz czuć się winna. Jak są okazje to trzeba brać! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. w życiu chyba tylu szminek nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. To ja chętnie pójdę z tobą na takie leczenie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak to mówi moja koleżanka " Krejzolka z Ciebie" ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nono....niezłe zapasy :D pięknie ;)

    zapraszam do siebie, zaczynam przygodę z bransoletkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. uu prawdziwe szaleństwo kochana! :)
    ja również chętnie zobaczę jak wyglądają na ustach :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. o wow:D A gdzie takie paletki cieni kupilas?:) Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  13. Również "cierpię" na tą samą chorobę :-)
    Ale gdyby nie zakupoholizm nie byłabyś właścicielką tylu kolorowych cudowności :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. O matko jedyna :P rozwaz to leczenie:D bo to juz chyba czas!

    btw biala szminka????

    OdpowiedzUsuń
  15. oooooooooooo łał łał łał !! :D Moja próżność też tego potrzebujeeeeeeeeee :D:P hehe ;)
    Aleś sie obkupiła :D :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ale zazdroooooszcze, raj na ziemi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gdzie można znaleźć taki outlet kosmetyczny? ;)


    a zakupy... szczena leży na podłosze :D
    same perłeki

    OdpowiedzUsuń
  18. O mamuniu! Ile tego nakupiłaś :P

    OdpowiedzUsuń
  19. o kurczę :) im więcej zaglądam na Twego bloga, tym bardziej sie utwierdzam, że cos z tą chorobą musi być :PPPPP
    Szminki mają super kolory, wydają się być bardzo wyraziste.
    Cuda !

    OdpowiedzUsuń
  20. ta czerwona szminka jest cudna ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  21. O Matyldo! Gdzie Ty to wszystko trzymasz!? :)

    OdpowiedzUsuń
  22. łał ! ile pomadek ! ja też chcę !

    OdpowiedzUsuń
  23. o kurczę... jedna szmineczka mnie zachwyciła <3

    OdpowiedzUsuń
  24. E tam, póki rachunki zapłacone, masz co jeść i nie masz długów, to nie ma co się przejmować kosmetycznym zakupoholizmem :) Niezłe zdobycze :D

    OdpowiedzUsuń
  25. O jejku jejku... Ale tego dużo! Śliczności!:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo fajne kolorki szminek :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Wow ile szminek :D No ale czasem ciężko wybrać no i jak jest dobra cena to czemu nie :D

    OdpowiedzUsuń
  28. o kurczaki :D z ostatniego zdjęcia podoba mi się trzecia od lewej. marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. No poszalałaś !!!!! Zdecydowanie dobrze wybrałaś nazwę bloga haha:):):)

    OdpowiedzUsuń
  30. Szaleństwo pełną gębą :) Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  31. Masz swój własny mini sklep :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Śliczne kolorki
    Pewnie teraz masz wystawę szminek jak w sklepie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Do końca życia bym nie zużyła ;p

    OdpowiedzUsuń
  34. W życi nie miałam tyle pomadek na raz xp ocho;D jak się jest młodym można zaszaleć:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nigdy w całym moim życiu nie miałam tyle pomadek :P szalona, nie ma co ;)

      Usuń
  35. widze wpadłaś w szał :).. chyba moja kosmetyczka nigdy nie widziała tyle pomadek w jednym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. wow ile tu tego, jak kolorowo :)

    OdpowiedzUsuń
  37. to sie nazywa miec gest :D
    ta pierwsz apaletka brazow z Revlonu bardzo mi sie podoba, moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zakupoholizm to nie choroba, to po prostu cecha kobiet :P. Bo jak tu się nie oprzeć kuszącym produktom? A tym bardziej jeśli jest jakaś przecena! :D.

    OdpowiedzUsuń
  39. Wow! Pomoc Ci w zużywaniu ?:P

    OdpowiedzUsuń
  40. Hah, otwierasz drogerię, albo studio wizażu? :D

    OdpowiedzUsuń
  41. osz matko:) ile tego jest ! Faktycznie nazwa bloga do tego zobowiązuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Malutko tego :) Niektóre kolory piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Matko jak ja bym chciała być na Twoim miejscu! :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie za dużo tych szmineczek? :))

    OdpowiedzUsuń
  45. Tak masz racje to już jest choroba :) Nie no żartuję :)

    OdpowiedzUsuń