Moje paznokcie po 9 miesiącach.

Hello!

Siedziałam i dumałam nad postem, aż w końcu wymyśliłam, że pokażę Wam efekty współpracy z moją silną wolą. Paznokcie zjadałam od kiedy tylko pamiętam i jest to jeden z najobrzydliwszych nałogów jakie znam. Zbyt mocno ugryzione bolały, a zadziory często tworzyły ropne stany zapalne. Trzeba było z tym skończyć. Walka trudna i mozolna. Wsparciem były dwa wspomagacze o których pisałam tutaj.

paznokcie z kwietnia
paznokcie z lipca

paznokcie ze Stycznia 2013 :)

paznokcie ze Stycznia 2013 :)

paznokcie ze Stycznia 2013 :)

paznokcie ze Stycznia 2013 :)

paznokcie ze Stycznia 2013 :)
Od lipca nie złamał się ani jeden paznokieć, nie nastąpiło żadne pękniecie czy nadłamanie. Płytka jest twarda, jednak na swój sposób elastyczna, co chroni ją przed powyższymi nieszczęściami.

Białe plamki głównie na płytce palca serdecznego to miejsca przesuszenia. Na chwilę obecną muszę zregenerować i nawilżyć paznokcie.

Dziewczyny nie obgryzajcie. Wiem, że jest to bardzo uporczywy nawyk, jednak jak najbardziej da się z nim wygrać. 
Wystarczy chcieć.

98 komentarze:

  1. Podziwiam silną wolę. Ja nie obgryzam, ale jeśli bym obgryzała to pewnie ciężko byłoby mi przestać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję! Wiem jak ciężko jest się z tym uporać bo mój chłopak ma ten uporczywy nawyk obgryzania paznokci i staram się o oduczyć, niestety z marnym skutkiem.
    Twoje paznokcie wyglądają bardzo ładnie, tylko ten serdeczny palec wymaga większej interwencji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. wow super efekt-gratulacje

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje!
    Wiem, jaką satysfakcję odczuwasz, bo ja też nałogowo obgryzałam paznokcie, ale udało mi się odzwyczaić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie :) ja w dzieciństwie miałam taki sam nawyk, ale jakoś samo przeszło ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę.... Ja niby nałogowo nie obgryzam, ale jak się czymś zdenerwuję to paznokcie idą....ech :( I słabe w ogóle mam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hodowałaś jak ciążę ;D
    I pięknie wyhodowałaś :)

    Lubię produkty SH, mam tą i tą złotą, działają bezbłędnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam paznokcie z "naturalnym" frenchem :). Ładnie wyhodowałaś. Zazdroszczę kształtu, ja nie mogę takiego nosić, bo moje pazury rosną do góry :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj pamiętam jak kiedyś obgryzałam swoje, ale nigdy zbyt głęboko i non stop. Od wielu lat już tego nie robię i jakoś szczególnie z tym nie wlaczyłam, ot samo mi przeszło ;) Gratuluję wyhodowania takich długaśnych pazurków i zerwania z nałogiem;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ślicznie, gratuluje pozbycie się nałogu. Ja nie obgryzam , ale mam problem z zapuszczeniem przez rozdwajanie się :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję!

    Ja nigdy nie obgryzałam, ale rozumiem, że dla niektórych jest to wygrana z nałogiem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale długaśne!
    Mi się niewygodnie wszystko robi w takich długich pazurach, więc co jakiś czas je ścinam na krótko, ale też nie mam większego problemu z ich łamaniem. Obgryzałam i to bardzo długo... Na szczęście pozbyłam się tego brzydkiego nałogu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Silna wola zwyciężyła ! Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Radziłabym uważać na odżywke 8w1. Czytałam wiele negatywnych recenzji. Że po paru opakowaniach i długotrwałym użyciu paznokcie są w stanie krytycznym i trzeba je długo leczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czytałam i od dawna nie stosuję :)

      Usuń
  15. Duża różnica! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ogromne gratulacje! Mi w Sylwestra tak potwornie złamał się paznokieć, w połowie płytki, tak że nie da się go obciąć.. :(

    OdpowiedzUsuń
  17. ja tez kiedys obgryzalam ale dawno temu, musisz jeszcze popracowac nad pazurkami (chodzi mi glownie o ksztalt), ale ogolnie widac efekty i postep - super!

    OdpowiedzUsuń
  18. Najważniejsze, że udało się wygrać z nałogiem :) Ja nie obgryzam paznokci, ale za to mam problem ze skórkami, które obgryzam :/
    Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję, wyglądaja bardzo zdrowo. U mnie nawyk obgryzania przeszedł z wiekiem, ale wiem że ciężko się odzwyczaić.

    OdpowiedzUsuń
  20. Różnica jest kolosalna :)
    Ja nigdy nie obgryzałam paznokci, ale też mam z nimi problem ponieważ łamią się i rozdwajają :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja paznokci też nie obgryzam ale je tak "obdzieram" a one się koszmarnie rozdawają... gratuluje wytrwalości :)

    OdpowiedzUsuń
  22. wow ! gratuluję "hodowli" ;P
    ja nie obgryzam niby paznokci od 2 lat, ale takich długich nie wyhoduje, bo strasznie mi się łamią...

    OdpowiedzUsuń
  23. ja obgryzałam jak byłam mała, ale teraz to dla mnie jest obrzydliwe

    OdpowiedzUsuń
  24. jaka różnica :O !
    \Bravvo/ !

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja również od dłuższego czasu oduczyłam się tego nawyku, jednak moje paznokcie wciąż się rozdwajają i łamią :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Teraz masz świetne! Moje to się łamią co chwile. ;/ Ale mam taką płytkę paznokcia, że na szczęście tego nie widać. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. gratuluję;) ja nigdy nie obgryzałam, ale takich długich też w życiu nie uchodowałam

    OdpowiedzUsuń
  28. bardzo, ale to bardzo Cię podziwiam, bo sama wiem, jak ciężko jest z tym skończyć! obgryzałam przez naście lat, przestałam przed pójściem do liceum, bo wstydziłam się iść z poobgryzanymi paznokciami. gratuluję ♥

    OdpowiedzUsuń
  29. Gratulacje!!! Wiem jak ciężko rzucić ogryzanie paznokci =) dlatego ogromny szacun =P

    OdpowiedzUsuń
  30. Gratulacje! Znam ten problem-obgryzalam paznokcie przez parenascie lat. 3 miesiace temu skonczylam 18 i wzielam sie za siebie. Zaczelam uzywac odzywki Eveline, i teraz ciesze sie z tego, ze paznokcie w ogole MAM ;). Zmotywowalas mnie do dalszej walki. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. wow :) ogromna różnica :) podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. gratuluję samozaparcia i spektakularnych efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Super, świetne efekty.
    Ja też kiedyś obgryzałam, a teraz mam ładne długie paznokcie bez używania odżywek - po prostu trzeba było skończyć z obgryzaniem i już :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ehh.. u mnie problemem jest to, że nawet jak je zapuszczę, i będą przez parę miesięcy ładne, wystarczy jeden dzień nerwów, i na nowo trzeba zapuszczać :/
    Gratuluje silnej woli i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Od razu dłoń się inaczej prezentuje, moja koleżanka już od dawna z tym walczy i mam nadzieje ze ostateczny efekt będzie taki jak u Ciebie ;)
    http://placeofwomen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. O, ja też przestałam obryzać paznokcie w kwietniu tego roku :) Moje były w troche lepszym stanie, ale moje niestety podczas zapuszczania często się łamały. Ale na szczęście teraz mogę pochwalić się zdrowymi, ładnymi paznokciami, których już nie potrafiłabym obgryzać. Po prostu byłoby mi ich żal :)

    OdpowiedzUsuń
  37. oj obgryzanie to straszny nałóg, wiem bo sama się z nim borykałam przez 18 lat ;)
    łatwo nie jest przestać ale można! :)
    ładnie wyhodowałaś pazurki!

    OdpowiedzUsuń
  38. O kurczę, jestem w szoku! Gratuluję, masz teraz śliczne pazurki. Co za różnica;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Kochana, a malowałaś paznokcie przez ten czas czy tylko odżywkami jechałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  40. nooo proszę jaki efekt :)
    śliczne masz teraz pazurki :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Miałam ten sam problem:) a teraz nie wyobrażam sobie żebym mogła zniszczyć tak moje paznokcie;)

    OdpowiedzUsuń
  42. no i super :) najważniejsza wytrwałość :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Też miałam kiedyś ten problem, ale udało się :)
    Niestety paznokcie lubią mi się łamać :|

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam podobną płytkę...krótką, szeroką i w kształcie kwadratu. Również walczę by mieć piękniejsze^^

    OdpowiedzUsuń
  45. Ale różnica *-*

    Obserwujemy ? Będzie mi milo jeśli do mnie wpadniesz :)

    Twoje kom u mnie = moje kom u Ciebie ♥


    http://artist-of-your-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. Rewelacja, gratuluję! Pozdrawiam, Blogging Novi

    OdpowiedzUsuń
  47. ja też obgryzałam paznokcie i tutaj pomogło tylko 'wyhodowanie' dzięki żelowaniu cały czas mojej naturalnej płytki;]

    OdpowiedzUsuń
  48. Jejku gratuluje :D
    cudownie teraz wyglądają
    no ja nie obgryzam ale strasznie się łamią :( szczególnie o włosy :(


    morangobonita.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  49. Efekty widać:) Ja bardzo lubię i używam odżywki Eveline 8w1, dla mnie bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Też pokonałam paskudny nawyk obgryzania! :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Oby tak dalej:) Wszystko mozna jak się tylko chce!

    OdpowiedzUsuń
  52. Do regeneracji i nawilżenia paznokci oraz skórek polecam Ci Regenerum, które kupisz w każdej aptece za kilkanaście złotych. Fajna sprawa...

    Ja na szczęście paznokci nigdy nie obgryzałam, za to skórki na potęgę. Jest to okropny nawyk, który nieświadomie powraca u mnie przy wysokim stresie, choć wcześniej wydawałoby się, że sobie z nim poradziłam :/

    OdpowiedzUsuń
  53. wow, różnica jest ogromna, gratuluję! Też miałam kiedyś paznokcie takie, jak Ty na pierwszym zdjęciu, teraz udało mi się trochę je zapuścić :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja obgryzałam jak byłam mała i teraz niestety mam od tego bardzo szeroką płytkę paznokcia. Na szczęście jakoś strasznie mi to nie przeszkadza, bo mi się długie paznokcie nie podobały nigdy wizualnie i nie lubię też malować, więc zawsze mam krótko opiłowane + odżywka bezbarwna.
    Ale dobra notka, powinna dużo ludzi zachęcić żeby przestać obgryzać, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Zazdraszczam! Ja przestałam obgryzać już jakiś czas temu,mój M mnie zmusił:P
    Ale zadziorki dalej powstają,paznokcie się łamią i nie mogę ich zapuścić na pożądaną długość..

    OdpowiedzUsuń
  56. Odzywka EVELINE 8 IN 1 jest świetna, sama się o tym przekonalam!!! gratuluje pazurków i wytrwałości!!!

    Zapraszam do odwiedzin i podążania za mną. LINK: http://kmchphotography.blogspot.com/2013/01/cinderella.html

    OdpowiedzUsuń
  57. Też obgryzałam i przez to mam teraz krótką płytkę. Stan swoich pazurków poprawiłam odżywką herome :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Znam ten brzydki nałóg, tak naprawdę z nim się walczy do końca życia... ;) Czasami mam nawroty, np w momencie silnego stresu, ale w większości sytuacji już panuję nad sobą i też moje paznokcie są w dobrej kondycji. Gratuluję wygrania walki i życzę silnej woli, aby już nie wracać do nałogu :))))

    OdpowiedzUsuń
  59. Efekt świetny! : ) Ja na szczęście nie miałam problemu z obgryzaniem. ; )

    OdpowiedzUsuń
  60. Niestety obgryzam paznokcie, ale już miałam pod koniec 2012 roku zapuszczone ale obgryzłam i tak XD W tym roku postaram się już nigdy nie obgryzać :)

    OdpowiedzUsuń
  61. gratuluje, świetny efekt ! *-*

    zapraszam jak znajdziesz chwilkę
    http://highwaytoworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  62. ja nie obgryzam dopóki mam długie i pomalowane paznokcie :) ale jak już mi się któryś złamie i muszę wszystkie skrócić to muszę się powstrzymywać :)

    OdpowiedzUsuń
  63. je używam odżywki z eveline tylko tej diamentowej dla mnie rewelacja... uratowala moje paznokcie:) twoje tez robią wrażenie:)

    OdpowiedzUsuń
  64. ale pazurki, ja nie obgryzam, ale nie jestem w stanie wyhodować dłuższych

    OdpowiedzUsuń
  65. Niestety też obgryzałam, całą podstawówkę..
    Teraz mam tak przyzwoite pazury, że nawet mogę się na blogu lakierami pachwalić :)
    Nie obgryzam już od kilku ładnych lat i wiem jak ciężko przestać..
    Podziwiam za wytrwałość :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja nie obgryzam, ale mam słabe - po pewnym czasie odżywka Eveline Paznokcie twarde jak diament przestała na mnie działać. Teraz używam organicznej z paatal, zobaczymy, czy przyniesie jakieś skutki... :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Brawo! :) Ja też miałam kiedyś ten problem na szczęście w połowie gimnazjum udało mi się skoczyć z tym złym nawykiem :) Teraz tak jak Ty mogę pochwalić się ładnymi paznokciami :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Ale różnica :o Świetnie teraz wyglądają !! :) moje niestety czasem się rozdwajają i łamią, ale z powodów mechanicznych ;) często gdzieś przez przypadek ręką uderzę :(

    OdpowiedzUsuń
  69. Na szczęście nie miałam nigdy problemów z obgryzaniem paznokci - raczej one same z siebie lubią się łamać tak raz w miesiącu.

    Gratuluję wytrwałości i życzę jej również w 2013 roku ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  70. Jakie cudowne paznokcie :)
    Gratuluję wygrania walki z "nałogiem" :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Nigdy mnie nawet nie ciągnęło do obgryzania, chyba za dużo naoglądałam się paskudnych obrazków znajomych z palcami w zębach i skutecznie mnie to obrzydzało:) Znam takich, co sobie paznokieć od kciuka do połowy wygryźli:/ Gratuluję wytrwałości i oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  72. moja zmora z dzieciństwa, obgryzanie paznokci :( jestem pod meega wrażeniem, że nie złamał Ci się ani jeden paznokieć w tak długim czasie. Podziwiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  73. no jestem pod wrażeniem, ja swoje paznokcie obgryzłam ostatnio do zera także muszę chyba wziąc przykład z Ciebie i wkońcu porzucic ten nałóg.. :/

    OdpowiedzUsuń
  74. Ale efekt!

    Też jestem pod wrażeniem...

    OdpowiedzUsuń
  75. jest lepiej ale nie wyglądają na zdrowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  76. Też sobie z tym nawykiem poradziłam :) Nie obgryzam już około 2 lata i jestem z siebie dumna xD

    OdpowiedzUsuń
  77. Piękne paznokcie *,* Ja nie jestem w stanie wyhodować takich długich, bo po pewnym czasie zaczynają mi przeszkadzać ;) Gratuluję wygranej z nałogiem - byle tak dalej :)!

    OdpowiedzUsuń
  78. Ja niestety mam teraz spory problem z paznokciami. Kosmetyczka przed ślubem za mocno wypiłowała mi paznokcie i teraz borykam się z onychilozą... ;/

    OdpowiedzUsuń
  79. Ja tteż długo obgryzałam paznokcie...najgorsze co może być!!! Ale naszczęście to już za mna:)

    OdpowiedzUsuń
  80. wooow ! efekt jest boski :) gratuluje wytrwałości :D twoje rece wygladaja teraz bardzo kobieco :)

    OdpowiedzUsuń