Małe przeprosiny i błyszczyk, którego nienawidzę.

Hello!

Wczoraj wieczorem pojawił się post, który nie został potraktowany zgodnie z moim założeniem. Pisałam go naładowana negatywnymi emocjami i z tego tytułu obudziła się moja mania chamskich docinek.

Osoby które poczuły się oburzone serdecznie przepraszam.

A teraz pokażę Wam błyszczyk, którego nie mogę znieść. Kupiłam go ze względu na to, że wcześniej miałam inny odcień i sprawował się o niebo lepiej.

Mowa o Bell Air Flow Color Boom.



Pierwszą i podstawową wadą jest trwałość, niestety po 10 minutach od nałożenia znika. Nie lubię paćkać się co chwilkę, więc na dzień dobry został zdyskwalifikowany. Na zdjęciach możecie obczaić wadę nr. 2 a mianowicie zbieranie się w zmarszczkach ust, co wygląda niezbyt estetycznie. Może gdyby był bardziej gęsty usta po zaaplikowaniu wyglądałyby lepiej, a sam błyszczyk utrzymywałby się dłużej?

przeprosinowy buziol i nie gniewać mi się już.

Blanka aka Red Lipstick

47 komentarze:

  1. Jaaaakie nudziakowe buzi buzi buzi :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Wczoraj pisałam na swoim blogu o tym błyszczyku, ale całkiem inaczej go oceniłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skasowałaś tego posta czy To ja go nie widzę? Wczoraj chciałam go przeczytać ale wyświetlało się że taki post nie istnieje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skasowała - ja zdążyłam przeczytać, ale już nie zdążyłam trzasnąć odpowiedzi, a tak mądra mi się wydawała :P

      Usuń
    2. Skasowane, bo zrobiło się zbyt duże zamieszanie.

      Usuń
    3. szkoda :( bo miałam ochotę go przeczytać :(

      Usuń
    4. Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie czy to się podoba innym czy nie.

      Usuń
  4. No właśnie co sie stało z tym postem, wyskakuje mi taki sam komunikat?

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja ten błyszczyk uwielbiam i mam jeszcze inne kolory. Chyba od faktury ust zalezy jak on się na nich prezentuje.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam go kiedyś i w sumie bardzo mi się podobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Błyszczyk rzeczywiście niefajny - akurat w kategorii błyszczyków jest tak ogromny wybór, że nie ma sensu skupiać się na takich, które nam nie odpowiadają ;)

    Co do wczorajszego posta- ja nie zdążyłam ogarnąć zamieszania w komentarzach, bo się uczyłam i przeczytałam tylko treść posta, ale nie zbulwersowały mnie Twoje komentarze. Podziwiam jednak, że potrafisz tak oficjalnie przeprosić i elegancko tą sprawę zakończyć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolor mi się podoba, ale również nie lubię się paćkać co chwilę. Taka trwałość zdecydowanie mnie nie zadowala.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam pytanie - jaki numerek ma ten błyszczyk i gdzie go kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w biedronce koło parku wodnego, bo tam mają szafę Bell. Beznumerkowiec :)

      Usuń
  10. Kolorek nie dla mnie. :) Lubię wyraziste usta. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam go własnie w Biedrze, ale kolor za blady dla mnie :( i rzeczywiście zbiera się w zmarszczkach.. buu

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja się urażona nie poczułam, bo mnie to bezpośrednio nie dotyczyło. Miałam na myśli to, że nieładnie publikować i udostępniać prywatną korespondencję. Co prawda nadawca nie został ujawniony, ale chodzi o etykę.
    Fajnie, że jednak odniosłaś się do tego i przeprosiłaś.
    Błyszczyk ma piękny kolor, ale nakładanie go co 10 min też mnie zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ne lubię błyszczyków, które po 10 minutach znikają. Szkoda kasy na niego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie za bardzo przepadam za błyszczykami z Bell. Szkoda, że ten się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie na zdjęciach nie wygląda źle, ale jak nie lubisz, to wywal! ;-)

    Idę poczytać ten post kontrowersyjny, bo mi umknął jakoś...

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolorek ładny, ale z tą trwałością to sobie Bell samobója strzelił...

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie martw się- każdy popełnia błędy w chwilach napięcia i pod wpływem emocji. Ważne, żeby umieć dostrzec coś więcej niż czubek własnego nosa. A przeprosić nie każdy umie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. mam go i trwałość jest rzeczywiście słabiutka :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Fakt blyszczyk lipny, dobry dla tak zwanych prażanek które trkatują błyszkiem usta co 5 sec :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo podoba mi się aplikator :) ale ja nie będę sobie go kupować napewno :P bo ja nie lubie nosić błyszczyków na ustach... tzn pomaluje raz i potem zapominam bo nie chce mi się poprawiać. A ja szybko zjadam takie kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda... kolor zapowiadał się fajnie. A mogłabyś polecić coś w podobnej tonacji, ale jednak bardziej długotrwałego ? :) Bo ja ostatnio ujeżdżam tylko szminki - do błyszczyków nie mam szczęścia :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam jeden błyszczyk z Bell i bardzo go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja nie przepadam za blyszczykami o wiele bardziej wolę pomadki.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam z tej serii odcień nr 13 i również u mnie szybko znika z ust, tyle że po około 30 minutach. Tysiąc razy bardziej wolę gęsty i kleisty Essence Stay With Me. Ten Bell to chyba najsłabszy błyszczyk w moich zbiorach. Mam nawet jeden bazarkowy i nawet ten lepiej się trzyma i lepiej wygląda niż ten Bell.

    OdpowiedzUsuń
  25. Lekko nudziakowy. Podobał by mi się bardziej, gdyby był bardziej kryjący :)

    OdpowiedzUsuń
  26. e no, jak zwykle nie jestem na bieżąco :D
    A na jaki temat wczoraj było? :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja osobiście nie przepadam za tego typu błyszczykami...zawsze gdy kupie jakiś mam te same problemy co Ty:)
    U mnie new zapraszam i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. mam ten błyszczyk w odcieniu intensywnego różu i się z nim polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ładny kolor :)

    http://kaillaaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Nic się przecież nie stało :)
    Każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie i na pewno celowo nikogo nie chciałaś obrazić :)
    Wybaczamy :*

    Co do błyszczyka, hm, też nienawidzę gdy błyszczyk nagle znika i trzeba paprać się w nim co chwilę :/
    Teraz jest promocja w Rossmannie i wiele kosmetyków (w tym też błyszczyków) jest w atrakcyjnej cenie :))
    Tam swój upolowałam z Rimmela ;d

    Trzymaj się cieplutko ! :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Uh, to głupi błyszczyk ;/
    Ja mam taki problem, że sama lubię zjeść błyszczyk...haha

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja w ogóle nie znoszę błyszczyków ;/

    OdpowiedzUsuń
  33. dla mnie błyszczyki z Bell to takie kleiki okropne :/

    OdpowiedzUsuń
  34. mam taki w innym odcieniu [pomarańcz] i jest świetny.. utrzymuje się długo ;))

    OdpowiedzUsuń
  35. bardzo nude i bardzo mi się podoba !

    OdpowiedzUsuń
  36. Kolor ładny, ale szkoda, że taki nietrwały..

    OdpowiedzUsuń
  37. szkoda, że nie zdążyłam przeczytać:) kolor ładny - ale też nie lubię jak mi się błyszczyki zbierają w "zmarszczkach"

    OdpowiedzUsuń
  38. Jakiś czas temu te błyszczyki były u mnie w Biedronce i miałam ochotę kupić, bo były w niskiej cenie, ale tak jakoś wyszło, ze nie kupiłam.

    Osobiście uwielbiam błyszczyki z H&M-u :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie miałam go, ale widzę, że mówimy mu stanowcze nie :)

    OdpowiedzUsuń