Krakowskie blogery.

Hello!

Wczoraj odbyła się 3 edycja domówki, czyli spotkanie blogerów z Krakowa. Różnorodność tematyki była tak obszerna, że nie jestem w stanie jej przedstawić. Oczywiście przedstawicielem blogów urodowych byłam tylko ja i żałuję, że nie było nas więcej.

Na początku poszło kilka prezentacji z czego jedną wygłosił Paweł Opydo znany również jako Zombie Samurai . Chłopie, cieszę się, że prywatnie nie jesteś takim bucem jak podczas Twojego "przemówienia" :D.



Później obczaiłam w tłumie Gabi, która prowadzi Street Fashion in Kraków. W ciągu dłuuuugaśnej rozmowy okazało się, że to moja sąsiadka :D


Reszty zdjęć niestety nie pokażę ze względu na to, że piwo kosztowało tylko 2,5 zł. Jednego jestem pewna - chcę kolejne spotkanie i to jak najszybciej :P
Blanka aka Red Lipstick

49 komentarze:

  1. Piwo za 2,50?!:)To ja bym chciala takie spotkania co tydzien ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marskość wątroby gwarantowana :P

      Usuń
    2. Przepraszamy i polecamy się na przyszłość ;)!

      Usuń
    3. Znalazla sie i czesc skladu Antimess! Bardzo mi bylo milo i mam nadzieje, ze do zobaczenia :)) Weronika :*

      Usuń
  2. O jak miło :)

    Tak w ogóle to bardzo mnie dziwi jak można funkcjonować w Krakowie... Ja tu mieszkam prawie 3 miesiące, a nadal nie jeżdżę autobusami gdy jest ciemno, a jak się z kimś umawiam to muszą mnie prowadzić przez telefon "skręć w prawo i idź do pasów, przejdź na drugą stronę" ;). Chyba jestem straszną ciemnotą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :) też tak mam, a jestem na 5 roku :P Boję się chodzić sama ;/

      Usuń
    2. ja tylko potrafię na dworzec i do szkoły ;) w dzień to jeszcze kit bo przynajmniej widzę jaki przystanek, ale po ciemku często nie wiem gdzie jestem i boję się, że przejechałam ;) ale ostatnio mam okazje dużo kursować po mieście więc będzie lepiej (mam nadzieję)

      Usuń
    3. Na samotne chodzenie - polecam gaz pieprzowy. Jakieś dwie dychy kosztuje, a naprawdę poprawia samopoczucie :-)

      Na orientację - ja się uczyłam na pamięć nazw ulic w obrębie Plant i potem tych w obrębie Alej. Pomogło mi też bardzo mieszkanie w 5 miejscach przez pierwsze 5 lat, ale to już ekstremum ;-)

      Usuń
    4. Ja jestem na 5 roku już, ale pamiętam że na pierwszym potrafiłam się zgubić na rynku bo wszystkie uliczki były dla mnie takie same :) a sama wieczorem do tej pory boję się chodzić :)

      Usuń
  3. Rewelacja :) chociaż sobie popatrzę na blogerskie spotkania z daleka..

    OdpowiedzUsuń
  4. :) myślałam, że spotkanie blogerek kosmetycznych :)
    Fajnie, że poznałaś nowych ludzi, w dodatku sąsiadkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki będzie i to niebawem :P

      Usuń
    2. Jeśli będzie coś takiego organizowane to ja również się piszę:) Z chęcią Was wszystkie poznam:)

      Usuń
    3. ooo, to ja też bym chciała, trochę mi zaczyna doskwierać jedynie wirtualna komunikacja z tyloma fajnymi dziewczynami :)

      Usuń
  5. Przepis na znanego blogera świetny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie:-) Piwo 2,50? Co tam się musiało dziać :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noooo 2,5 :D W życiu nie piłam tak taniego piwa lanego :P

      Usuń
    2. Duuużo wody miało? :P Bo w śledziu można czasem trafić na wodę z piwem, ale jednak drożej niż 2,50 :D

      Usuń
  7. O masz, jak zwykle dowiaduję się po fakcie, że w moim mieście coś się dzieje ciekawego...

    OdpowiedzUsuń
  8. haha to ileś ty tego piwka wyżłopała, że zdjęć nie pokażesz ?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-))) Paczaj ka, nie wnikajmy:) piwko może z soczkiem było....

      Usuń
    2. 4, bo z sokiem imbirowym :D

      Usuń
    3. Oj, to dobre:-)))) Udanego weekendu!

      Usuń
    4. Spoczko jak za 2,5 to ja pewnie więcej bym wypiła :P hihi

      Usuń
  9. Ale super spotkanie, Zombie Samurai lubię czytać ;-). Facet jest hitem II edycji Share Week ;-P. Piwo za 2,5 zł? Kurdę, ale tanioszka, dobry lokal wybraliście :-D.

    OdpowiedzUsuń
  10. To zabawa na pewno była bardzo udana :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurcze w Bydgoszczy nie ma takich impres albo ja o nich nie wiem. Trzeba by coś chyba zorganizować...?

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że nic o tym nie wiedziałam bo na pewno bym się pojawiła:(
    P.S. Jak fajnie że również jesteś z Krakowa:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie dość, że fajni ludzie to jeszcze piwo za 2,50... A IĆ ;)
    P.s. Ale podsumowałaś chłopaka :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie pijam piwa, to mogłam Wam robić zdjęcia :) Szkoda tylko, ze tak daleko mieszkam. Studiowałam w Krakowie i bardzo polubiłam to miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O spotkanie było w zaUEKu:) znajome miejsce:):):):):)

    OdpowiedzUsuń
  16. piwo za 2.50 wyjaśnia wszystko :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana, tak miło było poznać! Ja ledwo się z łóżka zwlekłam, a u Ciebie już wpis ze spotkania... jesteś naprawdę niemożliwa! :)
    Trzeba było podpisać, kto jest na zdjęciu, to już byś rozpoczęła naszą akcję wymiankową, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne są takie spotkania:)

    OdpowiedzUsuń
  19. super że spotkanie się udało!:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Piwo 2,50, dobre uzasadnienie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak zwykle dowiaduje się ostatnia, ze coś się działo w Krakowie. Jak byc o to ja tez jestem skora do spotkań :)

    OdpowiedzUsuń
  22. a ja wczoraj byłam na Social Media w Warszawie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Widać ze spotkanie się udało:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda że nic nie wiedziałam bo też bym chętnie przyszła :) Trzeba zrobić większą akcję promocyjną takich spotkań a napewno będzie więcej osób :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wiedziałam o tym spotkaniu, a szkoda.:D Może kiedyś uda mi się do Was dołączyć.;p

    OdpowiedzUsuń