Fińskie rozświetlenie.

Hello!

Ostatnimi czasy moja skóra zaczyna zmieniać swój profil, i z mieszanej robi się normalna, a na polikach pojawiły się popękane naczynka ;/!!
Zawsze myślałam, że będę się świecić w strefie T do końca życia, a tu zonk. Nie wiem co gorsze, popękane naczynka czy świecąca się twarz ;/

Faktem jednak to, że teraz bez problemu mogę używać rozświetlaczy i nie będę wyglądać jak poświąteczna choinka.

W celu rozświetlenia stosuję bazę Lumene Crystal Radiance Primer, którą mieszam z podkładem matującym, aby nie tworzył płaskiego matu, bo ten efekt na chwilę obecną nie jest mi potrzebny.




Baza sama w sobie jest złota choć po roztarciu kolor zanika i uwidaczniają się ultar małe drobinki, które tworzą glow, a nie tandetne rozświetlenie. Stosowana jako mieszanka z podkładem daje zupełnie inny efekt niż stosowana pod podkład. Odbijające światło pigmenty wyrównują koloryt cery przy czym lekko ją rozjaśniając. Twarz nabiera świeżego wyglądu, a bardzo lekka konsystencja nie zapycha porów.

A Wy jakich baz używacie? A może nie lubicie dodatkowej warstwy?

Blanka aka Red Lipstick

28 komentarze:

  1. Ja jeśli już to używam matującą bazę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używam bazy - przynajmniej na razie. Moja cera też o dziwo zaczęła się zmieniać. Z mieszanej w kierunku tłustej zrobiła się mieszana w kierunku suchej :/ Ostatnio zachwycił mnie podkład z Lumene Time Freeze, którego sporą odlewkę dostałam od Hexx any i ogólnie cieplejszymi uczuciami zaczęłam darzyć Lumene :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jej używałam pod podkład i wyglądało źle, w takim razie jutro spróbuję pomieszać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używam bazy, ale stosuję podkład rozświetlający Wibo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśnie niedługo zdenkuję mój krem z Nivea Make-up starter, który robi mi za bazę :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie używam bazy :) Ba, nawet podkładu nie używam :) Wystarczy mi krem BB albo tinted moisturizer.. Współczuję popękanych naczynek.
    Z Lumene ma krem pod oczy i jest OK.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie używam kosmetyków rozświetlających, czytałam, że zapychają pory:/

    OdpowiedzUsuń
  8. teraz nie używam bazy, sam krem z Bielendy mi wystarcza, ostatnio pokochałam go dozgonną miłością :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie używam tego typu kosmetyków ;) jak na razie starcza mi kremik z Barwy i podkład z Maybelline ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. ja ja tez mieszam z podkładem - obok Atłasu Synesis to moja ulubiona baza.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tez nie używam baz. Wolę jak najmniej. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podobno cera może się zmieniać co 5 lat :) Ja nie używam nic z drobinkami bo mam tłustą cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie miałam żadnej bazy, ale tak czytam, i kusicie mnie coraz bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ostatnio do wyjściowego podkładu dodaję kroplę fluidu perłowego

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja stanowczo nie chcę dodatkowej warstwy. i tak nakładam ich dużo:czasem serum, krem na dzień, krem z filtrem + podkład i już się czuję, jakbym miała zbroję na twarzy ;) Dlatego często rezygnuję z podkładu.

    OdpowiedzUsuń
  16. ja osobiście bardzo się polubiłam z tą bazą :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja staram sie bazy nie stosowac

    OdpowiedzUsuń
  18. staram się jak najmniej, sporadycznie primery mineralne pod podkład mineralny, a i testuję Bidermę Sebium Por refiner

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety ta baza mnie strasznie pozapychała :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam, ale może się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  21. moja skóra potrzebuje kilkunastu minut, aby mimo matującego podkładu wypuścić swój własny "glow" także póki co o takich bazach nie myślę :) ale faktycznie, zimą robi to subtelniej, bo z tłustej-letniej, przeszła na mieszaną-zimową... może za jakiś czas się ustabilizuje i w końcu określi :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam próbkę bazy z Benefit, która chyba się rozświetlająca. Nie jest zła, ale baza to nie jest coś czego muszę używać.

    OdpowiedzUsuń
  23. jestem bardzo zadowolona z efektu tej bazy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Je nie używam bazy i jakoś nie jestem przkonana do nakładania jeszcze jednego kosmetyku na twarz.

    OdpowiedzUsuń