Bo ten orientalny zapach...

Hello!

Bo ten orientalny zapach żelu pod prysznic Green Pharmacy  Oliwki i Mleko Ryżowe doprowadza mnie w stan błogiego ukojenia i muszę Wam o tym napisać. (Wiem, nie zaczyna się zdania od "bo") 500 ml kremowego myjadełka po uwolnieniu z butelki wydziela intensywną słodką i dość ciężką woń. Otulający i zmysłowy zapach pomaga mi się zrelaksować pod prysznicem. Nasączona nim gąbka wytwarza gęstą, kremową i świetnie nawilżającą ciało pianę. Stosowany bez gąbki daje kremową pierzynkę, która niesamowicie nawilża i wygładza skórę.


Poza świetną zawartością butelka posiada zakrętkę z buttonem, który bardzo ułatwia dozowanie i użytkowanie żelu pod prysznicem.

W swoich zapasach posiadam jeszcze wersję Masło Shea i Zielona kawa, które pachnie niezwykle pobudzająco, ale o nim kiedy indziej :) Odnosząc się do dwóch, które mam, to wiem, że za jakiś czas zakupię kolejne, bo zapachy są obłędne i są zapachowymi odpowiednikami maseł, które królują u mnie już od września :)

Czujecie się skuszone, czy macie swoich stałych ulubieńców?

Blanka aka Red Lipstick




40 komentarze:

  1. Sama nazwa brzmi bardzo zachęcająco, chętnie bym się otuliła taką zapachową pianką :D

    OdpowiedzUsuń
  2. czuje się skuszona:D za ile go kupiłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w sumie nie mam swoich ulubieńców, bo zawsze lubię próbować nowych kosmetyków :D Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do mnie na fotorelacje z mojego pobytu w Hiszpanii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. cena powala :) ulubieńców mam - ale zmieniać nie zaszkodzi - choćby dla samego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie przepadam za oliwkami, w żadnym aspekcie, czy jedzenia czy kosmetyków, ale zaciekawiłaś mnie tym:D zobaczę, powącham i może wypróbuje, bo brzmi fajnie;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Obecnie moim 'naj' do kąpieli jest Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi kusząco! Akurat kończy mi się żel pod prysznic to może skuszę się na ten :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam masło do ciała GP zielona kawa i masło shea - obłęd!!!!!!!
    Żelu tego nie widziałam nigdy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A mi pozostaje chyba mydło bo wszystko się pokończyło. Chyba muszę się oddać zakupom, jak widzę tą buteleczkę.... ahhhhhhh no bym sie myła do upadłego ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chcę go! Chcę!
    Tylko nie mam gdzie kupić!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam i nie widziałam
    Jednak jak gdzieś zobaczę zapewne się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aktualnie mam żel z Pat&Rub,a na zmianę mydło w kostce z l'occitane,które staje się z dnia na dzień moim ulubieńcem:) do GP się zraziłam po przygodzie z ich szamponem:/

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ma słodki zapach, to muszę go mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W końcu ktoś napisał parę słów o tym specyfiku :) Ostatnio znalazłam drogerię w której są produkty GP i pierwszy raz widziałam parę rzeczy m.in. to cudo:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurczę, nigdzie nie widziałam...

    OdpowiedzUsuń
  16. czuję się skuszona, może w przyszłym miesiącu, w tym już mam wystarczająco środków myjących;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj, czuję się bardzo skuszona ^^ ale dopiero jak wykończę to co mam, bo niedługo butelki zaczną mi się kurzyć ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę wypróbować, bo masło do ciała o zapachu Masła Shea i zielonej kawy - uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Mmm...super. Bardzo lubię kosmetyki Green Pharmacy, ale żelu jeszcze nie widziałam. Na pewno się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. moim ulubieńcem dotychczas jest zapach czekolada + pomarańcze *_* pierwszy raz użyłam go czytając "Ulicę Rajskich Dziewic" i odtąd kojarzy mi się z Indiami, nie wiem czy jest to orientalny zapach, ale mi się tak kojarzy ;P
    a z tymi kosmetykami nigdy nie miałam do czynienia, ale chętnie się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  21. lubię zapach oliwek, ale niektóre preparaty maj a tak sztuczny, chemiczny zapach że aż mnie odrzuca. Wiele słyszałam na blogsferze o tej firmie, szkoda że nie mam możliwości wypóbowania ... no może kiedyś jak przyjadę na urlop ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czuje sie bardzo skuszona :) i gdyby nie to, ze przed chwila wzielam prysznic, to pobieglabym jeszcze raz ;)

    szkoda, ze u mnie nie ma GP.

    OdpowiedzUsuń
  23. Narobiłaś mi ochoty na ten żel, ale nie wiem, gdzie mogłabym go kupić :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Czuję się skuszona ceną i zapachem :)

    OdpowiedzUsuń
  25. musi pachnieć naprawdę orientalnie ojjjjjjjjjjjj Ja ostatnio mam uczulenie na wszelakie żele pod prysznic ale GP jeszcze nie próbowałam. Muszę dokładnie obadać skład mojej emulsji która mnnie nie uczula z żelami od GP i może się skuszę :) A.

    OdpowiedzUsuń
  26. zapaszek musi być super,i to jeszcze wielka butla w niskiej cenie...ech szkoda ,że nigdzie na niego nie trafiłam;(

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak zobaczę w Rossmannie obniucham :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Masło shea i zielona kawa muszą pięknie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja bardzo lubię żele z Ziajki, ale od czasu do czasu można coś nowego wypróbować :) więc pewnie skusze się na ten żel :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Czuję się skuszona i to bardzo =) chętnie wypróbuję. Gdzie je można dostać?

    OdpowiedzUsuń
  31. Zapach mnie skusił na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo lubię takie zapachowe żele, balsamy, mleczka, masełka mniaaaam:))

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie widziałam tego jeszcze,ale się rozejrzę :-P

    OdpowiedzUsuń