Zmalowana kulkami.

Hello!

Dziś szybki post o działaniu Avonowskich kulek. Konsultantką nie jestem, więc w żaden sposób nie odbierajcie tego tekstu jako formy reklamy :) Od czasu do czasu lubię zamówić jakieś nowości.

Miałam Wam pokazać jak zachowują się na twarzy Diamentowe Perełki Do Twarzy Ciała.  Jak widać na obrazku poniżej kulaski nie robią na twarzy buby i tandety, tylko śliczne i delikatne rozświetlenie. Mi się podoba!


Dla przypomnienia pokazuję Wam perełki.


Ostatnio nagminnie jako bronzer stosuję kuleczki brązujące Arabian Glow, które są chyba najbardziej  kultowym produktem katalogowym. Stare dokonały żywotu i zamówiłam kolejne opakowanie, które od jakiegoś czasu ma zmieniony design.





Jak widać na zdjęciu mojej facjaty, perełki nie dają pomarańczowych tonów, są matowe i bardzo, ale to bardzo trwałe. Poza tym odniosłam wrażenie, że są bardziej napigmentowane niż ich poprzedniczki. Trzeba jednak uważać, aby nie narobić sobie brązowych placuszków, bo to nie wygląda fajnie. Powiedziałabym nawet tragicznie.

Jesteście posiadaczkami Avonowych kulek, czy omijacie z daleka? A może znacie fajne pudry w tej wersji, ale z innych firm. Dodam, że jestem właścicielką meteorytów :)

38 komentarze:

  1. Ja używam tylko różu z Bell, także nie jestem w stanie wypowiedzieć się na temat tych kulek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe te kuleczki chyba sama je wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Diamentowe Perełki Do Twarzy Ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam brązujące z Avonu i również jestem zadowolona :) !

    OdpowiedzUsuń
  5. Daty u mnie dobre,puki co bo na drugą paczkę jeszcze czekam.
    Podobają mi się te białe kulki..

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mam nic z avonu.
    Kulki ładnie wyglądają u Ciebie na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię avon'owskie kuleczki! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wow białe kulki? i taki efekt ? fajnie wyglądają ile kosztują?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, bardzo byłam ciekawa efektu, ale jest super. :)

      Usuń
  9. Miałam te kuleczki brązujące, ale po długim stosowaniu (skubańce są bardzo wydajne), miałam ochotę na małą zmianę:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam te kuleczki brązujące :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam starszą wersję, ale rzadko używam, więc nic konkretnego nie powiem:P

    OdpowiedzUsuń
  12. moja mama ma te brązujące i czasem jej podkradam ;P
    a nad tymi diamentowymi sama się zastanawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. używam razem z mamą tych brązujących, są świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio wyrzuciłam prawie całe opakowanie tych kuleczek brązujących, mam o nic całkiem inną opinię. Pomarańczka, pomarańczka i brokat :P

    OdpowiedzUsuń
  15. całkiem fajnie się prezentują;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podobają mi się te brązujące kulki !:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam brązujące i też lubię :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Obawiam się, że nie umiałabym czegoś takiego używać:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedyś miałam brązujące kulki, wyobraź sobie, że po jakimś czasie używania w ogóle nie chciały się nabierać na pędzel... musiałam rozkruszyć.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie lubię pudru w formei kulek,bardzo dawno temu miałam te brązujące z avonu i jakoś strasznei się utleniały po pewnym czasie więc zamaist brązu była typowa marchewa!

    OdpowiedzUsuń
  21. Dawno nie używałam nic z Avonu, ale kulki zaczęły mi się podobać i mam jedne na celowniku (nie z Avonu).

    OdpowiedzUsuń
  22. dla mnie te kulki są jednak za mocne - a jak coś mi nie wychodzi, to trzymam się od tego z daleka :) lepiej poszukać czegoś, czym nie zrobię sobie krzywdy, niż wyglądać jak pajac.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję za pozytywny komentarz na moim blogu :) Będę cię odwiedzać. Niestety tym razem nie wypowiem się na temat posta, bo najzwyczajniej w świecie nie znam się na makijażu :D
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  24. Te białe kuleczki są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  25. fajne te kuleczki, ja na razie jestem wierna bronzerowi Bi-Kor :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja je lubię, mam już długo, są fajne ! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja kiedyś je miałam i może kiedyś je kupie, bo były naprawdę ok. Były uniwersalne, czasami używałam też jako cień do powiek.
    Jakie masz piękne rzęsy!

    OdpowiedzUsuń
  28. Diamentowe kuleczki wyglądają świetnie! Już rozpoczynam polowanie za nimi :P Brązujące mam już od dawna, jestem bardzo blada i efekt u mnie jest pomarańczowy... Ale w niewielkiej ilości efekt jest okej:).

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam też kuleczki brązujące z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. te perelki calkiem fajne :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam kulki rozswietlajace ale kolorowe. Na te białe zerkalam ostatnio w katalogu i miałam zamówić, ale mam już tego tyle, ze nie wiem kiedy zuzyje

    OdpowiedzUsuń