Korektor, rzecz ważna. Benefit - Stay Don't Stray

Hello!

Dziś o małej wielkie rzeczy, która jest mi w makijażu niezbędna. Jedne wysuszały, drugie nie kryły. W końcu znalazłam złoty środek, który nie wysusza, a kryje. Mowa o korektorze z Benefit o wdzięcznej nazwie Stay Don't Stray.


Produkt ma dwojakie zastosowanie, jako korektor i jako baza pod cienie. Przyznam się, że w tym drugim docelowym zadaniu nie sprawdzałam czy daje radę. Swoją bazę mam,a szukałam tylko korektora.




Przyjazny i lekki kolor ładnie stapia się ze skórą i idealnie współgra z podkładem, który zostaje na niego nałożony.

Poniżej możecie zaobserwować, że nie mam wiele do zakrycia. Jestem jednak pewniejsza, gdy te przebarwiania stają się mnie widoczne :) Może krycie nie jest jakieś bardzo mocne, ale dla mnie jest wystarczające. Poza tym na korektor wędruje jeszcze podkład, który tworzy mieszankę idealną.


20 komentarze:

  1. jako korektor nie próbowałam, wydaje mi się trocchę za żółty, ale jako baza super się sprawdza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie taki nie jest. Poza tym nie wyobrażam wysmarować się różowymi tonami :D

      Usuń
  2. Super ten korektor , gdzie można go kupić?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam bardziej różowy odcień skóry, z resztą nie znalazłam jeszcze korektora który by nie był za ciemny... ale krycie tego benefita mi się podoba, jest wystarczające i nie robi maski.

    OdpowiedzUsuń
  4. produkt ciekawy , dodatkowo Benefit więc... może kiedyś się skuszę ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Niezły, ale nie zdradzę Dermablend od Vichy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. a mi się zawsze wydawało, że to baza pod cienie i pod korektor i to dlatego pisze primer :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie bardziej się sprawdził jako korektor niż jako baza

    OdpowiedzUsuń
  9. Patrząc na zdjęcie też pomyślałam,że dla mnie byłby za żółty pewnie, poza tym używam innych korektorów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście krycie ma rewelacyjne

    OdpowiedzUsuń
  11. Na zdjęciu widać, że rzeczywiście działa. Obecnie używam Benefitowej Erase Paste. Nie jest zła, ale szukam czegoś lepszego, bo moje cienie widać na kilometr :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawy produkt ;) ja nie używam ani korektora, bo nie potrzebuję, ani bazy pod cienie, bo się takowymi nie maluję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładnie ujednolica kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Daj kiedyś znać jak sprawuje się jako baza (o ile wogóle będziesz go w ten sposób testować) ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. wygląda fajnie, szkoda, że nie wiedziałam o nim wczoraj stojąc przed szafą benefitu

    OdpowiedzUsuń
  16. oj podoba mi sie :D ladnie kryje , i jestem ciekawa jak sprawdza sie jako baza pod cienie :D

    OdpowiedzUsuń