PRAWIE JAK ŻONA SHREKA!


Hello!

Na Wszystkich Świętych wróciłam do domu rodzinnego i wraz z siostrą testowałyśmy maskę do twarzy z modlą indyjską (Neem) do skóry normalnej i tłustej firmy Himalaya Herbals.Jako, że pojemność 75 ml starcza na kilkukrotne użycie, więc po dość krótkim czasie jej używania (już się kończy) postanowiłam wydać werdykt.





Nad naturalnością kosmetyków nie będę się rozwodzić, bo mój post o tym nie jest. Największą uwagę skupiam na działaniu i pod tym względem produkt ten otrzymał miano mojego Kosmetyku Wszech Czasów.


Maseczkę nakładam co drugi dzień na oczyszczoną skórę. Nie polecam na stosowanie jej po peelingu - będzie piec i szczypać.

Na drugim miejscu w INCI mamy glinkę, więc maseczka dość szybko zastyga, dając efekt niemiłosiernego ściągania. Przyjemny - troszkę leśny zapach uprzyjemnia czekanie na moment zmycia. Po 10 - 15 minutach twarda skorupa zaczyna się kruszyć, więc przy jej usuwaniu lepiej zapatrzyć się w gąbkę. Po całym procesie wyłania się bardzo, ale to baaaaardzo dobrze oczyszczona skóra. Maseczka eliminuje czarne kropaski z nosa, zaskórniki, brud i inne niechciane dziadostwa, które magazynują się porach. Wszystkie cierpienia związane z procesem nakładania i trzymania jej na twarzy warte są każdej minuty na twarzy. Efekt czystości jest po prostu piorunujący!

Bardzo lubię Avonowe maseczki oczyszczające, ale ta bije je na łeb! Oczywiście cena w stosunku do jakości jest również rewelacyjna - 8.99 zł (Real).

Jeśli tylko fundusze mi pozwolą, zrobię Wam małe rozdanie z kosmetykami tej firmy, abyście mogły na własnej twarzy doznać oczyszczenia :D

33 komentarze:

  1. Chętnie bym wypróbowała. Muszę tylko wypatrzeć, gdzie w okolicach Łodzi można kupić produkty Himalaya.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mogę nie zwrócić uwagi na to, jakie masz długie rzęsy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahah :) no bez przesady! One są króciutki :)

      Usuń
  3. rewelacyjna, i tylko w Real można ją dostać? jaka szkoda, muszę się rozejrzeć u mnie może się uda ją zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam peeling z tej firmy i jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale fajnie wyglądasz;D kupię go;> zapraszam też do siebie pani Shrek;D

    OdpowiedzUsuń
  6. To moja ulubiona maseczka, muszę do niej wrócić jak wykończę obecne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fiona! :) Super, zachęciłaś mnie, lubię kosmetyki za niską cenę, które naprawdę działają. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chętnie wypróbuję :) A czy ona nie wysusza skóry?

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę ją wypróbować, bo mam zaskórniki jak ta lala ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio oglądałam ją w realu. Również peeling morelowy nie uszedł mojej uwadze. Kupię przy następnej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zachęciłaś mnie, kupię ją :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja otatnio zauważyłam, że takie działanie ma glinka zielona. Niesamowicie oczyszcza. Polecam co 5 minut spryskiwać sobie twarz wodą zwykłą lub termalną, mniej zachodu przy zmywaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy nie widziałam tej maski... z Twojego opisu wydaje się być ciekawa, chociaż nie za bardzo lubię maseczki z glinką - może kiedyś się na nią skuszę

    OdpowiedzUsuń
  14. Ooo cos dla mnie, niestety nigdzie nie widzialam tej firmy :( musze poszukac.

    OdpowiedzUsuń
  15. ech chyba się skusze;p
    tylko w realu mozna kupic,czy w drogerii tez?

    OdpowiedzUsuń
  16. Szukam takiego produktu teraz :) A z glinką jeszcze nie miałam do czynienia. Biorąc pod uwagę przystępną cenę - można się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  17. do Reala to ja mam kawałek ;/ kup mi ją co a ja Ci zwrócę kaskę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ślicznie wyglądasz:D Chyba pojadę po tą maskę do Reala o ile ją dorwę u siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzięki za post i inspirację, mszę spróbować, skoro jest dobra do skóry mieszanej :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja niestety Real mam dość daleko. Jeżeli jest dobra do skóry mieszanej to z chęcią bym ją sobie sprawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeszcze nie miałam okazji używać tej maseczki, ale dzięki twojej opinii pewnie spróbuję. Do Reala mam blisko, więc z dostępnością nie ma problemu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wygląda na to, że to może być coś dla mnie! Super sprawa... mam straszną ochotę kupić tę maseczkę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Maseczki to super sprawa, choć pochłaniają trochę czasu, dlatego jakoś rzadko stosujemy. Dobrze wiedzieć przynajmniej które są warte zabiegów;p
    Pozdrawiamy, Donna i Kejt

    OdpowiedzUsuń
  24. Super ! Kocham maseczki ! Na pewno wypróbuję, o ile uda mi się ją gdzieś dostać ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. prawie w kolorze Twoich oczu :D hihi

    OdpowiedzUsuń
  26. Ostatnio przeżyłam niezłe zaskoczenie bo zobaczyłam produkty himalayi w lokalnym sklepie takim większym spożywczym. Tym bardziej nie dało przejść się obojętnie bo produkty wyeksponowali na specjalnym regaliku. Kupiłam tylko mydło ale napewno wrócę po coś jeszcze. Ale to pokazuje że wiele zależy od dyrekcji sklepów i nawet mniejsze sklepy a nie sieciowe markety mogą być dobrze zaopatrzone.
    Glinkę zieloną i różową używam od dłuższego czasu i bardzo się z nimi polubiłam.Ale używam sypkich zdecydowanie tańsza i ekonomiczniejsza wersja niż gotowe maseczki

    OdpowiedzUsuń
  27. maseczki uwielbiam:)

    pozdrawiam velvetbambi

    OdpowiedzUsuń
  28. brzmi siwetnie , a glinka w niej kusi jeszcze bardziej ;D

    OdpowiedzUsuń