Natura z Himalajów.

Hello!

Jakiś czas temu pisałam Wam o wspaniałej masce do twarzy z miodlą indyjską, która okazała się fenomenalna. Teraz postanowiłam dorzucić całą resztę, bo są to świetne kosmetyki, na które warto zwrócić uwagę.


Zacznę od odświeżającej maski owocowej, która okazała się równie skuteczna jak jej siostra. Kwasy owocowe zawarte w INCI świetnie złuszczają martwy naskórek. Pomimo tego, że jest to produkt przeznaczony do cery normalnej i suchej, to na mojej mieszanej cerze również świetnie się sprawdza. Glinka oczyszcza, kwasy złuszczają.

Jedyne co mi się w niej nie podoba to zapach. Nie jest on owocowy, ale brzydko pachnie ziołami. Te na ogół lubię, ale w tym wydaniu nie za bardzo





Następnym kosmetykiem, który stosuję cały czas, bo zarówno na dzień jak i na noc jest odżywczy krem do całego ciała. Mimo, że jest to krem uniwersalny to używam go tylko na twarz. Idealnie nadaje się pod makijaż, nie roluje się. W swej konsystencji nie jest ciężki, ale do lekkich też nie można go zaliczyć. Zadowolona jestem z jego działania i generalnie moja skóra bardzo się z nim polubiła.
Przyczepić mogę się tylko do składu, który nie jest tak naturalny jak trąbi o tym producent. Drugi w kolejce jest olej mineralny, a potem gliceryna. Mi one krzywdy nie robią, ale nie obraziłabym się jakby je wyeliminowano :)
Aczkolwiek za 5.99 nie mogłam spodziewać się cudów w INCI :)




Po recenzji maseczki z miodlą zostałam poproszona przez Saurię80 o jej zakup. Poszłam do Reala, bo tam mieli swój stand. Szukałam, szukałam i klapa. Nie ma. Kosmetyki wysprzedały się, a hipermarket usunął pozostałości. Niestety Pani z działu kosmetycznego nie była w stanie odpowiedzieć na moje pytania związane z tematem powrotu Himalaya Herbals do ich sklepu.

Patrzyłam jednak na stronę dystrybutora i wpadło mi w oko kilka ichniejszych produktów, które mam nadzieję, uda mi się zamówić już w najbliższym czasie :)

Miałyście coś z ich asortymentu? Mam straszną chrapkę na balsamy do ciała!

33 komentarze:

  1. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do kosmetyków tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja póki co poznaję tą firmę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem jak sprawdziłyby się u mnie :)

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam ten krem :) a maseczkę z miłą chęcią zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja czuję się skuszona, by wypróbować maski i ewentualnie inne cudowności z tej firmy, które nie będą mieć w składzie oleju mineralnego. Krem ma, więc załatwiłby mnie na cacy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze w zeszłą sobotę widziałam je u mnie w realu. Dziwna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam himalayę! ten krem wyglada fajnie. miałam olejek rewitalizujący do włosów i peeling morelowy do twarzy, a teraz mam pastę do zębów :) balsam do ciała tez miałam, dla dzieci :)) z wszystkich produktów, poza tym peelingiem, byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam do czynienia z ta firmą.. jeszcze
    Bo kusisz, oj kusisz :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten krem wygląda interesująco :) Akurat szukam czegoś pod makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A w którym realu byłaś? Na Bora nadal stoi szafka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jutro sprawdzę jak będę w pracy, ale dałabym sobie rękę uciąć, że ją dzisiaj widziałam :)

      Usuń
  12. Niestety u mnie glinka odpada, bo podrażnia mi skórę :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam kosmetyki z tej firmy. Dobrze wspominam szczególnie żel do twarzy, taki ''zielony'' do cery mieszanej / tłustej, za to odżywka do włosów nie za bardzo się spisała, były one obciążone, nieładnie się układały.

    OdpowiedzUsuń
  14. chętnie bym spróbowała coś z asortymentu tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nigdy nie mialam nic z tej firmy - chetnie cos wyprobuje:))))))

    OdpowiedzUsuń
  16. A może pokusiłabyś się o wypróbowanie np kremu Vicco turmeric ? Albo innych kosmetyków indyjskich ?(osobiście pierwszy raz widziałam serie himalaya podczas wyjazdu do Indii i dopiero teraz te oraz inne indyjskie kosmetyki można u nas dostać) Sama używam od dawna tego kremu i jest idealny dla skóry tłustej, mieszanej i/lub z trądzikiem. Zawiera głównie kurkumę i olej z drzewa sandałowego, więc działa też przeciwbakteryjnie i rozjaśniająco na cere(poza tym pięknie pachnie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zaczęłam się zgłębiać w kosmetyki indyjskie. Na pewno poszukam info o tym kremie, bo mnie zainteresowałaś nim :)

      Usuń
  17. Narobiłaś mi smaczka na te kosmetyki:D

    OdpowiedzUsuń
  18. mam nadzieję, że w moim realu jeszcze są te kosmetyki, bo miałam zamiar kupić tę maskę, o której pisałaś wcześniej.

    ps. masz piękne imię ! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam, ale wydają się ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dorzucilam właśnie do zamówienia maseczki z miodli i blotną :)

    jeśli masz w swojej okolicy aptekę Dbam o zdrowie, to wejdz na doz.pl, bo mają tam trochę kosmetyków Himalaya. Niestety nie wszystkie, ja poluję na mydło z miodlą, ale nie ma :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Kusisz tymi kosmetykami, chętnie coś wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. No to real na zdrowy rozum powinien zwęszyć interes skoro wszystko się rozeszło ale nie lepiej zrobić jednorazową akcję a później narzekać na sprzedaż. Ja nie wiem co oni za menadżerów mają i pr. Ale to nie tylko real ale wiele innych firm.
    Ja na reagalik himalayi natrafiłam w lokalnym sklepie w mojej rodzinnej miejscowości która jest średniej wielkości nie jest to duże miasto ale wieś też nie :) I tu takie zaskoczenie bo market nie jest sieciowy a do tego bardzo przyjazne ceny nieraz widziałam pojedyncze kosmetyki z ich oferty w zielarskich sklepach to były zdecydowanie droższe. JA póki co skusiłam się na mydło z miodem i właśnie słynną maskę z miodlą która jest dla mnie jak glinka zielona tylko że ma inny zapach a tak w działaniu niczym się nie różni.Ale ja glinkę zieloną lubię więc i maseczka mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  23. UUUUUUUwielbiam te maseczki, peelingi i pasty do zębów :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Teraz mam maseczkę z tej firmy i bardzo ją lubię. Kiedyś miałam olej do włosów (średniaczek) i krem do rąk (całkiem niezły).

    OdpowiedzUsuń