BOMBA KOŁO LAPTOPA.


Hello!

Jak zapewne pamiętacie w okresie jesienno - zimowym walczę z przesuszonymi skórkami. Mam kilka produktów w różnych miejscach, aby móc się posmarować kiedy zajdzie taka potrzeba. W torebce L'Occitane,  a koło mojego centrum nadawczego Bomb Cosmetics.


Balsam o wdzięcznej nazwie "Owocowa sałatka" skomponowany jest z "pielęgnującej" gliceryny,  której zadaniem jest zatrzymanie wody . Nawilżenie jest dosyć mocne i nie muszę co chwilę grzebać paluchami w słoiczku, aby ukoić wargi. Intensywny owocowy zapach działa pobudzająco i kreuje obraz ciepłego lata. A! Jak ja nie lubię zimy..Jedyne co mi przeszkadza to opakowanie. Zdecydowanie wolę sztyfty, dlatego mazidełko to stosuję w domu :)

O a tutaj przepiękny opis zapach opisany przez producenta.
Balsamik pachnie soczyście i owocowo: cierpkimi nutami mandarynki i ananasa, połączonymi z koniakiem i zielonymi liśćmi, które prowadzą ku apetycznemu sercu aromatu z bananów i brzoskwiń, polanych odrobinką miodu. Ślady piżma i wanilii idealnie przywracają równowagę w bazie zapachu.

Skład: Petrolatum, Adipic Acid/Diethylene Glycol/Glycerin Crosspolymer, Lanolin Alcohol, Octyl methoxycinnamate, Candelilla Cera, Aroma (Flavor), Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Paraffin, BHT, Benzyl Salicylate, Limonene.


Jeśli macie ochotę na zakupy w sklepie Aromatella, to mam dla Was kody rabatowe. Znajdziecie tam wiele ciekawych rzeczy :)

Jeden kod na cały asortyment sklepu

kod rabatowy: zakupoholizm10

Wartość: 5%
Obowiązuje do: 6 listopada

Oraz specjalny kod na balsamy do ust


Rabat 10% na balsamy do ust Bomb Cosmetics
Kod: „mojzakupoholizm15734”
WAŻNY W DNIACH: 30 października-4 listopada.




Promocje nie łączą się.

25 komentarze:

  1. Prawdziwa bomba zapachòw ale nie znoszę mazideł do ust w słoiczkach..

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba muszę się w coś podobnego zaopatrzyć, bo ostatnio używałam Carmex i zmasakrował mi usta. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi carmex niestety tez nic dobrego nie zrobił ;/

      Usuń
  3. Ja tu nie widzę w składzie pielęgnujących olejków. Jest za to parafina, wazelina (czyli pochodne ropy) i zapachy (pewnie owocowe).

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze niczego z Bomb Cosmetics, natomiast o sklepie słyszałam. Zajrzę, moze znajdę coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja uwielbiam wszelakie mazidła do ust!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jak na razie mam spory zapas produktów do ust i nie planuję wzbogacac swojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie lubię takich mazideł do ust w słoiczkach, mam wrażenie, że wtykam tam brudne paluchy, a potem smaruję nimi usta... ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja wtrącę, że jest literówka w tytule posta :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja obecnie używam pomadki z Nivei. Na szczęście nie mam zbyt dużych problemów z przesuszającymi się ustami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. w domu używam mazidełek często w słoiczkach, ostatnio postawiłam na masło karite :)

    OdpowiedzUsuń
  11. musi niesamowicie pachnieć :) jednak przyczepiłabym się do opakowania : )

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie króluje Carmex :) choć mam multum innych balsamów w różnych miejscach w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja mam chyba z 10 balsamów do ust i muszę je kiedyś pokończyć ":D

    OdpowiedzUsuń
  14. kurcze pierwszy raz widze to cudo na oczy :P

    OdpowiedzUsuń
  15. ojej dzięki:) też wolę sztyfty, ale wygląda słodko;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja raz będąc na wyjeździe miałam przesusz przez wiatr i kupiłam na chybił trafił balsam(?) z Ziaji masło kakaowe regenerujące (tylko na to było mnie stać:P) i po nocy byłam uleczona :D Choć teraz już na mnie tak nie działa spektakularnie i szukam zamiennika :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mmmm, uwielbiam takie kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ooo, przydałoby mi się takie cudo :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Wanilia i banany to coś dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Również cierpię na suche skórki, co chwilę muszę się czymś smarować... Muszę się nad nim poważnie zastanowić:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na tą chwilę mam trochę balsamów i pomadek do wykończenia, więc na szczęście się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń