POJEDYNEK PASIAKÓW


Hello!

Dziś post w którym pokażę Wam dwa pasiaki. Jeden to rozświetlająca pryzma do makijażu firmy Mariza, a drugi to wielotonowy puder brązująco - rozświetlający w kompakcie firmy MeMeMe. Ten pierwszy służy jako róż, a ten drugi.. ? Jeśli chcecie znać odpowiedź to zapraszam do przeczytania posta :)

Mam wielką obrazę na aparat.. jednak mimo tego starałam się złapać to co najważniejsze.


Zacznijmy od opakowań. MeMeMe - wielkie pudełko w którym mieści się 12g produkty. Mariza pomimo tego, że ma opakowanie o wiele skromniejsze i mniejsze mieści aż 10g.

Zawartość pudełeczka MeMeMe.

Zdjęcie idealnie oddało kolory, które wyglądają bardzo zachęcająco. Pięknie połyskujące..


niestety efekt mija, gdy chcemy nałożyć puder na twarz. Możemy machać i machać. Pigmentacja jest na tyle słaba, że zrobienie jakiegokolwiek swatcha na ręce graniczy z cudem.. Efekt na twarzy jest w ogóle niezauważalny. Ewentualną poświatę można dostać mieszając dwa ostatnie, a zarazem najciemniejsze kolory. Może bladolice osoby znajdą zastosowanie tego produktu. U mnie niestety się nie sprawdził.


Zawartość pudełeczka Mariza.
Również w tym przypadku mój aparat dał się ujarzmić i oddał nasycenie barw.


To, co możemy zobaczyć powyżej również cieszy oko.  Użytkując dwa ostanie paseczki, da się ten produkt z powodzeniem używać jako bronzer. W przeciwieństwie do Shimmer Stack, dostajemy dobrze napigmetowany kosmetyk, co bez najmniejszego trudu udało mi się ująć na foto.


MeMeMe w Polsce kosztuje około 55 zł, a Mariza kosztuje 13 zł. Co z tego, że Shimmer Stack ma piękne i zachęcające do kupna opakowanie, skoro jego zawartość nie jest warta nawet 5 zł. Osobiście spodobała mi się pryzma z Marizy i jestem bardzo ciekawa jej brązowej siostry bliźniaczki.
Czasem warto rozejrzeć się i wyhaczyć fajne produkty w niższej cenie niż napalać się na produkt, który okaże się kompletną klapą.

35 komentarze:

  1. Zgadzam się! Nie wszystko co drogie jest warte swej ceny...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo :) Fajnie ! Nie wiedziałam o tym.
    Ogólnie trochę się boję róży, bronzerów itd., bo zawsze się martwię czy nie przesadzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. MeMeMe w Anglii nie jest aż tak drogie, ale mają w sobie coś te kosmetyki, że do siebie mnie nie przekonują, jak widać chyba słusznie :) Te kolory Marizy podobają mi się w opakowaniu, ale na swatchu już nie - dla mnie za ceglaste, rudawe te odcienie, wolę jednak zimne tony.
    Co do tego, że często cena nic nie gwarantuje, to prawda, ostatnio coraz częściej sama się o tym przekonuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. to jeszcze zmaluj coś ;) chętnie popatrzę na buźce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne wyglądają- fajne kolory
    Zapraszam Cię na http://keepsmilingmakeupblog.blogspot.com/2012/09/czego-szukacie-na-blogach-pytajcie-i.html gdzie proszę o odpowiedź na kilka pytań ;) Każdą odp. nagrodzę ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Mariza jest piękna. Podoba mi się dużo bardziej niż Mememe.

    OdpowiedzUsuń
  7. bo najczesciej placi sie za reklame i promocje a nie za rzeczywista jakosc, mialam troche marketingu na studiach, wiec co nie co sie dowiedzialam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się :)
    Często płacimy za piękne opakowanie i za nazwę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi bardziej chyba odpowiada ten MeMeMe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mariza naprawdę wygląda zachęcająco :) tylko gdzie można kupic kosmetyki tej firmy? W stacjonarnej sprzedaży nie spotkałam się z nimi..
    Przy okazji zapraszam na rozdanie :)
    http://lewinkabloguje.blogspot.com/2012/09/rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można je kupić u konsultantki Marizy lub na allegro ;)

      Usuń
  11. kosmetyki Marizy sa swietne i warte polcenia;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mariza wypadła w tym wypadku zdecydowanie lepiej :) Kolorki bardzo mi się podobają

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo duża rozpiętość cenowa a różnicy nie widac;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Post z serii wspaniałych pocieszaczy- okazuje się, że nie zawsze trzeba wydać dużo, by mieć fajny kosmetyk :)

    A propos MeMeMe, Ty wiesz, że ja adoptuję 4 Twoje kamyki? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no co Ty? eee nie wiedziałam :D Jak Ci się sprawują :)?

      Usuń
  15. o Mememe mam bardzo złe zdanie - zbyt wzorują się na Beneficie, kopiując wręcz. jak widać w przypadku tego produktu jakość była przeciętna.

    Ściskam, Lona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słońce, jakość poniżej przeciętnej :(

      Usuń
  16. faktycznie widać już po samych zdjęciach że mariza wychodzi z tego pojedynku jako zwycięzca :) zdecydowanie wypada lepiej na tle MEMEME :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Mememe wzoruje się na beneficie głównie względem ceny - bo o jakość niestety nie zadbali - a Mariza faktycznie warta większych pieniędzy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna recenzja! Teraz dokładnie wiem na co bym się zdecydowała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie zostałam konsultantką Marizy, więc tez się wezmę za testowanie ;)Chociaż kiedyś już próbowałam niektórych ich kosmetyków i naprawdę można spokojnie je polecać, w szczególności, że ceny są bardzo niskie ! Po Twoim poście już wiem, że muszę wypróbować obie pryzmy ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Mariza rzeczywiście ma piękne odcienie, bardzo wyraziste :) sama mam kilka produktów tej marki i jestem mega zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  21. ja buszuje właśnie w tanich kosmetykach i naprawde mozna znalezc perełki za male pieniądze :) ale ta pryzma z Marizy mnie nęci :P
    I.

    OdpowiedzUsuń
  22. Już od dłuższego czasu mam ochotę na marizę...tyle pozytywnych opinii już czytałam

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawa ta Mariza i jakie piękne odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. faktycznie mememe nie zachwyca.. a Marizę bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. mnie jednak ten produkt od MeMeMe zachecil, wlasnie dlatego ze ciezko byloby nim sobie zrobic krzywde i napewno dawal by niewielki efekt :) dla mnie bomba :D

    OdpowiedzUsuń