SIERPNIOWE ŁUPY :)




Hello!

Nie mam weny do pisania wypracowań na temat kosmetyków więc pokażę Wam część moich sierpniowych łupów, które stoją w kolejce do recenzji. To co  nie znalazło się na zdjęciach mieszka w łazience i jest aktualnie użytkowane a ichniejsze opakowania nie nadają się do pokazania :)

Sierpień był miesiącem zakupów ubrań temu kosmetyków jest tak mało?!

Troszkę kolorówki...



Troszkę pielęgnacji, która zdominowało Green Pharmacy oraz 2 wody - bez z YR i jakieś coś z Oriflame.

Opisy są chyba zbędne :) Teraz pytam, kto mi to pomoże zużyć?! W łazience drugie tyle stoi :D Czy to już obłęd na punkcie włosów? TRAGEDIA :D 

63 komentarze:

  1. Z zakupami włosowymi to poszalałaś nieźle :D

    OdpowiedzUsuń
  2. pielęgnację całą bym Ci zabrała :D

    OdpowiedzUsuń
  3. włosy teraz odżyją jak nigdy:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Patrzac co kupilas to usprawiedliwiam siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale poszalałaś :) część mogłabym chętnie za Ciebie zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią bym przyjęła troszkę :) Po za tym twój tytół bloga chyba zobowiązuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mogę Ci pomóc hehe :D
    Kolorówki jestem szczególnie ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. no fakt, z włosami to nieźle poszalałaś:D

    OdpowiedzUsuń
  9. tak, to już chyba obłęd ;DD

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam ostatnio fisia na punkcie włosów, ale nie przesadzam, jak Ty.. :P

    OdpowiedzUsuń
  11. no rzeczywiście malutko tych kosmetyków :D ja chcę te produkty GP, ale nie wiem gdzie szukać buu:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Podziwiam...nie wiem kiedy ty to zużyjesz:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie pomogę Ci zużyć;))) też mam bzika na temat włosów;) musze w końcu wypróbować z JOanny Ms. Potters... koniecznie. Zawsze jak robię zakupy to o tym zapominam, a podobno sa to niedrogie i rewelacyjne kosmetyki;)))

    OdpowiedzUsuń
  14. o green pharmacy - ostatnio polubilam ich kosmetyki:)
    po prostu nie dokupuj nic na razie do wlosow to pomalu zejdzie wszystko az do denka:)))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. warto mieć "mały" zapas na czarną godzinę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Paletki Revlona ładne i perfumy od Oriflame, które świetnie pachną.

    OdpowiedzUsuń
  17. Lakiery Misslyn uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ale tego dużo ;) własnie mi przypomniałaś, że musze wypróbować szampon i odżywkę aloesową mr&potters

    OdpowiedzUsuń
  19. taaa...malutko, wręcz tyci tyci :) ale sama nie jestem lepsza! Sterta kosmetyków zawala całą łazienkę, mój pokój i wszystkie półki w okolicy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie pomogę w opróżnianiu butelek ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. do włosów to naprawdę zaszalałaś :) świetne produkty:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ojojoj aż mnie zazdrość wzięła od nadmiaru wspaniałości :)

    OdpowiedzUsuń
  23. u mnie ostatnio też namnożyło się włosowych kosmetyków ;) ale teraz będę inwestować w kolorówkę - łącznie nie mam nawet tyle ile Ty kupiłaś w sierpniu :D

    OdpowiedzUsuń
  24. wow :D jak to wszytko zużyjesz (jakoś) to Twoje włosy będą na kolanach dziekować :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Tych do włosów to rzeczywiście malutko ;p

    OdpowiedzUsuń
  26. tych do włosów to rzeczywiście malutko ;p

    OdpowiedzUsuń
  27. Z chęcią pomogę Ci coś zużyć ;D

    Te cienie Revlona są super, trwałe i solidne :)

    OdpowiedzUsuń
  28. a ja myślałam, że moje ostatnie zakupy były pokaźne:) ale nie jestem sama:D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. dlatego od dzisiaj ogłaszam sobie zakupowy szlaban - dość, koniec kupowania kosmetyków. w tą złotą kosmetyczkę zapakowałam już 'zapasowe' kosmetyki i obiecuję, nie otworzę, póki nie wydenkuję tego, co mam :D
    a Twoje chętnie pomogłabym zużyć, zwłaszcza lakiery :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj trochę tego jest, ale chętnie Ci pomogę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Lakiery, lakiery. <3
    Jak chcesz to Ci pomogę w zużyciu. xd :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Szaleństwo na maksa! Super:-) Oby Ci służyły te nowe łupy;)

    OdpowiedzUsuń
  33. łoj dużo tego :)
    ładne lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  34. a ja bym z chcęcią ci ukradła te cienie z Revlonu :)

    zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  35. Czyś Ty zwariowała...i to ma być to malutko ??? ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. O ja! Szaleństwo! Nieźle! To co tygryski lubią najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  37. hehe, zakupoholizm jak nic :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam podobnie :-) w łazience tyle szamponów, że już nie wiem, którym myc:-)

    OdpowiedzUsuń
  39. heheh, ilość kosmetyków adekwatna do nazwy bloga ;)
    oczywiście dołączam do osób chętnych wspomożenia Cię w używaniu tych wszystkich kosmetyków ;) chociaż sama mam podobny problem - półki pękają od mazideł do włosów. ;) Zaskakujące jak ostatnie dwa lata 'poprzewracały' nam wszystkim w głowach na punkcie włosów, przynajmniej takie jest moje odczucie, zawsze dbałam, ale nigdy tak jak teraz.

    OdpowiedzUsuń
  40. Z racji, że podejrzewam Cię o kupno tego BS w Kraku - gdzie ją dołapałaś? :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Oesu! Powiększyli asortyment, bo jak w zeszłym roku akademickim tam bierzyłam, to było tylko z glinką zieloną, drożdżowa i któraś różowa - nie pamiętam która.

    Mój portfel tego nie lubi :P

    OdpowiedzUsuń
  42. omg! podaruj mi pare jak nie wiesz co z nimi zrobić:)) chętnie bym sie zaopiekowała:) fajne zakupy:) ja zamiast kupić sobie buty poszłamdo 3 drogerii i wydałam cała kase przeznaczona na kupno bucików:)

    OdpowiedzUsuń
  43. jeee, tak malutko? ;)
    Będzie co testować :P

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja bym Ci chętnie pomogła, he he. :)

    OdpowiedzUsuń
  45. kolorowka jest bardzo fajna ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Włosomniactwo, tak to się nazywa. Nie przejmuj się, u mnie nawet wyjście do marketu po żarło kończy się zakupem kolejnej odżywki/maski do włosów. A i kremem do rąk.

    OdpowiedzUsuń
  47. Z miłą chęcią pomogłabym Ci zużyć lakiery do paznokci. Piękne kolory ;)

    OdpowiedzUsuń