POWIEW LUKSUSU OD EVELINE?


Hello!

Dziś recenzja kolejnego produktu od Eveline, który został mi przekazany do testów dzięki portalowi Uroda i Zdrowie.

Co o produkcie mówi producent?

Innowacyjny balsam do ciała o jedwabistej konsystencji sprawia, że skóra staje się cudownie gładka i miła w dotyku. Profesjonalna formuła z kompozycją luksusowych składników odżywczych i regenerujących zapewnia skórze kompleksowe działanie. Doskonale nawilża, ujędrnia i poprawia elastyczność, nadając jej piękno, blask i młody wygląd. Lekka formuła zapewnia łatwą aplikację i szybkie wchłanianie się balsamu.

Skład:
Ekskluzywny ekstrakt z czystego jedwabiu – maksymalnie wygładza skórę i sprawia, że staje się miękka i wyjątkowo sprężysta. 
  VitalSkin™ – naturalne źródło witamin z grupy B, pomaga skórze zachować fizjologiczną równowagę. 
Kwas hialuronowy – intensywnie i długotrwale nawilża, zapewnia spektakularne wygładzenie naskórka. 
Hydromanil™ – polisacharydy pozyskiwane z drzewa Tara, które tworzą na powierzchni delikatny film  chroniący przed utratą wody. 
  Koktajl witamin A, E, F – odżywia i regeneruje, przywraca jej młodzieńczy blask. 
Naturalna betaina – zapewnia prawidłowy poziom nawilżenia nawet najgłębszych warstw naskórka. 
•  D-panthenol i allantoina - łagodzą i koją podrażnienia, przywracają komfort suchej i szorstkiej skórze.
Jedwab zamknięty mamy w bardzo poręcznej butelce z pompką (btw bardzo lubię takie rozwiązania) Produkt ma konsystencję lotionu vel mleczka; jest dość rzadka, przez co po aplikacji wchłania się błyskawicznie nie pozostawiając tłustej warstwy. Skóra jest nawilżona, ale na pewno nie jest ono 48 godzinne jak obiecuje producent. Skóra po jego zastosowaniu jest miękka i ładnie połyskuje w słoneczku, co bardzo fajnie podkreśla opalone partie ciała. Jego zaletą jest również piękny i delikatny kwiatowy(?) zapach. Nie podrażnia i można nim smarować nogi tuż po depilacji - żadne czerwone kropeczki się nie pojawią i nic nie szczypie :)

BTW to muszę Wam powiedzieć, że Eveline nie testuje na zwierzakach, za co ogromny plus dla firmy. Jakoś mocno ekologiczna nie jestem, ale zwierzątka są takie fajne i nie lubię jak dzieje im się krzywda.

Cena za 245 ml to około 15 zł ;) Jeśli nie potrzebujecie bardzo silnego nawilżenia to myślę, że będziecie zadowolone z tego jedwabiu :)

38 komentarze:

  1. Widziałam go w drogeriach ale jak na razie nie jestem zainteresowana.
    Wielki + za pompkę ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne opakowanie, producenci zbyt wiele obiecują tak jak mój krem do twarzy 24 h nawilżenia... ciekawe;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, dużo osób chwali ten jedwab, co musi w tym być! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie mnie kusi ten jedwab <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o tym jedwabiu, ale zdanie są podzielone. :(

    OdpowiedzUsuń
  6. brzmi ciekawie, i do tego ma pompkę, co uważam za spory plus :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam jedwab z bingospa i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja potrzebuje mocno nawilżających produktów :) na razie mam zapas ale kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślałam o tym jedwabiu :) ale chyba się nie skuszę na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na lato lubię właśnie takie lekkie balsamy, które delikatnie nawilżają, ale szybko się wchłaniają i nie pozostawiają tłustej warstwy. Na razie jestem zaopatrzona w mazidła do ciała, ale na przyszłe lato będę pamiętać o Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Druga recenzja. Jaka widze;) nie moge sie doczekac jak wpadne do rossmana()

    OdpowiedzUsuń
  12. Chwilowo wystarcza mi balsam do ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. zapowiada się ciekawie, chociaż marka niezbyt mnie przekonuje, bo z doświadczenia wiem, że poza składnikami, którymi się mogą pochwalić jest też dużo szkodliwych konserwantów.

    OdpowiedzUsuń
  14. oj kusicie dziewczyny kusicie ;)))

    OdpowiedzUsuń
  15. brzmi zachęcająco :) ja jednak nie mam talentu do regularnego balsamowania się :P

    OdpowiedzUsuń
  16. lubię balsamy eveline, więc pewnie się skuszę jak dojrzę ;]

    OdpowiedzUsuń
  17. hmm nigdzie go nie widziałam ;-) a z chęcią bym wypróbowała, muszę się baczniej rozglądać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. wygląda fajnie, wręcz podobny do Delia

    OdpowiedzUsuń
  19. Też go recenzowałam...miałam obie wersje, a u Ciebie widzę tą tradycyjną bez drobinek. Bardzo lubie jego zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. właśnie duży plus dla Eveline za niestestowanie na zwierzętach.

    OdpowiedzUsuń
  21. łooo 1 raz widzę ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Od dawna chciałam go kupić, jednak jakoś zawsze sobie odpuszczałam. Jednak lubię kiedy mam gładką skórę, więc zakupię jak tylko będę w ROssmanie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ojoj :( Ja nie zauważyłam takiego zjawiska u mnie a stosuje już od 2-3 miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  24. musze go koniecznie kiedys kupic :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie uzywalam go, ale ostatnio czytalam malo przychylna recenzje... ja wole porzadnie nawilzenie, chociaz wcale mi sie skora nie przesusza.

    OdpowiedzUsuń
  26. Na razie mam za dużo mazideł do ciała, żeby kupować inne, ale jest to jeden z produktów, który mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  27. Póki co mam bardzo dużą ilość balsamów i maseł do ciała do zużycia, więc z tym jedwabiem się wstrzymam, brzmi jednak całkiem kusząco. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wydaje sie byc calkiem dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Miło, że ma pompkę :) wygodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. u mnie też recenzja tego jedwabiu:P

    OdpowiedzUsuń
  31. Mnie jakoś nie specjalnie przekonuje ;/

    OdpowiedzUsuń