PASKUDNY BUBEL OD MOLLON



Hello!

Jakiś czas temu robiłam zamówienie z drogerii internetowej, kupowałam głównie kosmetyki Marion, a że akurat mój sypaniec dokonał żywotu, więc skusiłam się na puder sypki firmy Mollon. Oczywiście moją uwagę przykuła niska cena, bo około 11 zł za 25 g.




Do opakowania nie mam zastrzeżeń, bo jest nawet sitko, którego brakuje mojemu ulubieńcowi z MaxFactor.

Konsystencja jest również przyzwoita. Puder jest bardzo drobno zmielony i nie pyli podczas aplikacji, bo zawarte w nim olejki czynią go lekko wilgotnym.

Myślicie pewnie, że głupia jakaś jestem.. puder wygląda ok.. Działanie i zapach. Nie mogę znieść smrodu starej pudrowej zgniłej, stęchłej i zakiszonej skarpety w mokrym bucie, gdzie dolano słodkiego aromatu. Smród jest tak silny, że czuć go nawet po opruszeniu twarzy.

Następnym faktem jest to, że puder nic a nic nie matuje. Na twarzy daje ciężkie i widoczne pudrowe wykończenie, co wygląda bardzo nieestetycznie i po prostu brzydko. Czuję się niekomfortowo z taką "tapetą".

Lakiery do paznokci Mollon ma świetne, odżywki również. Jednak jeśli o kolorówkę, to na pewno już nic nie kupię, bo bardzo się zraziłam.

Dziewczynki, jaki puder sypki polecacie?



45 komentarze:

  1. Całe szczęście w takim układzie, że puder był taki tani..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam kiedyś świetny puder sypki z joko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O tyle dobrze, że nie kosztował nie wiadomo ile, jednak wiadomo, niesmak pozostanie. Szkoda

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bardzo lubię transparentny z essence, jeśli jesteś go ciekawa to jakis czas temu go recenzowałam

    OdpowiedzUsuń
  5. o brrrr. opis zapachu przerażający. :P

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo lubię Vichy Dermablend na chłodniejsze miesiące, a gdy jest ciepło sięgam po Lily Lolo Flawless Silk

    OdpowiedzUsuń
  7. widzę że nie tylko ja zwracam uwagę na zapach kosmetyków do makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U, nieprzyjemne... Żeby to był tylko zapach, ale jeśli nie działa, jak powinien to już w ogóle kiszka.
    Ja lubię pudry sypkie My Secret i Vipery - tanie, wydajne i robią to, co powinny (:

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używam pudru z Mary Kay i jestem bardzo zadowolona:)
    E.

    OdpowiedzUsuń
  10. szkoda, ze się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam puder sypki transparentny z MySecret z Natury i jestem zadowolona. U mnie sprawdza się tak jak powinien. Kosztuje 11-12 zł ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. uuu, smrodek musi być uroczy :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapach musi być nie do zniesienia w takim razie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim zdaniem najlepszy puder sypki to Vichy Dermablend, pieknie matuje i jest meeeega wydajny, uzywam od roku i nadal mam pol opakowania, takze inwestycja okolo 50zl ale duzo bardziej sie oplaca niz kupowanie pudru za 20 zl co kilka miesiecy.

    OdpowiedzUsuń
  15. jest łudząco podobny do pudru sypkiego manhattan. ten z kolei ładnie pachnie, ale mam trudności z jego używaniem, bo na sitko wysypało się duuuuuużo pudru i mi się rozsypuje, osypuje itd itd. może to i moja wina, ale co? mam się z pudrem obchodzić jak z jajkiem? :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Smrodek fuj zdecydowane NO NO ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. nigdy go nie miałam, ale jeśli nie kryje to nie dobrze, lakiery mollon są fajjjne!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nienawidzę pudrów, które śmierdzą... Tak jak na przykład kultowy dla niekórych Synergen- dla mnie po prostu wali śledziem.
    Sama też szukam właśnie jakiegoś dobrego pudru, który matuje, ale nie pozostawia widocznej warstwy i nie zapycha. Teraz wykończyłam Almay Pure Blends - byłam z niego zadowolona, choć efekt matowania utrzymywał się tylko przez pierwszych parę godzin po aplikacji.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja lubię puder prasowany Synergen z Rossmanna ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. dobrze wiedzieć, na pewno się na niego nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  21. Twój opis zapachu skutecznie mnie odstraszył :]
    Zreszta dużo mam sypkich :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ble, nie polecę, bo nie używam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie miałam i na pewno już nigdy mieć nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. o fuj, też jestem wrażliwa na takie zapachy...

    OdpowiedzUsuń
  25. A z opakowania wygląda na naprawdę porządny puder...Ja szczerze polecam puder firmy Manhattan Soft Mat, jest to mój 3 puder (a pierwszy sypki) w życiu i przy raczej przy nim zostanę, jeśli puder firmy Inglot (Loose Powder) nie będzie lepszy : )

    OdpowiedzUsuń
  26. Twój opis doznania zapachowego mnie rozwalił :D Unikam jak ognia zatem :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakoś nie byłam nigdy przekonana do tej firmy. I lepiej, że tego się trzymałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. polecam sypki z my secret bardzo podobny cenowo ale o niebo lepszy:) i nie ma zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  29. dobrze wiedzieć, że taki produkt jest nie wart uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja go mam i bardzo chętnie używam :) rzeczywiście mało matuje, ale jest lekki i lubię go stosować, jak nie potrzebuję większego matu
    zapachu w ogóle nie czuję, może trafiłaś na jakąś nieudaną serię? :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Kupiłam dawno temu i nieprawda cienie tej firmy i generalnie po tym jak upadły i się pokruszyły można było jej już tylko wyrzucić (a ja bardzo nie lubię wyrzucać kosmetyków:)
    Co do pudru, wszystko zależy ile chcesz wydać;) Jeśli nie masz ograniczeń kup dobry wydajny puder mineralny Mary Kay, idealny na każdą pogodę i można go nakładać bezpośrednio na krem. Czyli bez uczucia maski czy zatkanych porów. A jeśli masz ograniczony budżet kup puder mineralny firmy Jadwiga, matuje i jest bezzapachowy przy tym tak samo jak wyżej wymieniony delikatny po nałożeniu. Obydwie firmy stawiają jakość i na brak udziwnień oraz kolorowych reklam w mediach. W razie pytań i szczegółów służę pomocą;)

    OdpowiedzUsuń
  32. co do pudru sypkiego ja mam swojego ulubieńca z virtuala - mozesz poczytac o nim u mnie. Kosztuje grosze a jest rewelacyjny !

    OdpowiedzUsuń
  33. Na pewno będę się trzymała od tego pudru z daleka :)
    Co do polecenia - nie wiem czego od takiego sypańca oczekujesz, ale polecam Ci transparentny z My secret, tani, wydajny i ogólnie w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja w ogóle nie przepadam za pudrami i cieniami sypkimi. Z opakowań przez dziurki wysypuje się za dużo kosmetyku..poza tym aplikacja mnie denerwuje.
    Niestety nie polecę żadnego pudru sypkiego matującego.
    Za to lubię matujący e.l.f, kiedyś pisałam na moim blogu o nim..Przyzwoity i tani-na allegro.

    OdpowiedzUsuń
  35. "Zakiszona skarpeta w mokrym bucie"? Padłam :)

    OdpowiedzUsuń