COŚ DLA MIESZAŃCÓW I TŁUŚCIOCHÓW - MARCHEWKOWE CUDO Z TBS!

Hello!

Siedzę przed kompem, piję herbatę i postanowiłam napisać o moim nowym odkryciu, a jest nim marchwiowy krem z The Body Shop.

Kremik zamknięty w prostym i estetycznym opakowaniu, bez zbędnych kartoników i folii.


Zacznę od konsystencji, która bardziej przypomina mus niżeli krem. Bardzo fajnie się rozsmarowywuje i nie roluje się. Szybko się wchłania pozostawiając skórę MATOWĄ! Co do działanie to bardzo przyzwoicie nawilża, nie zapycha i nie tworzy suchych skórek na skroniach (u mnie to codzienność) 

Mam mieszaną skórę i prawie po każdym kremie świecę się jak choinka, czego po prostu mam dość. Po tym kremie na szczęście tak nie jest. Skóra jest matowa, miękka, gładka,  rozpromieniona. Używam go na noc i po wstaniu z łóżka nie ma efektu latarni!
Zapach wcale nie jest marchewkowy tylko różano marchewkowy z przewagą róży.

Skład:
Krem kupiłam w promocji za 12zł/50 ml
Normalna cena to 19 zł

Jeśli jeszcze nie próbowałyście to serdecznie polecam, bo ciężko o matujący krem, który nie wysusza i ma dość przyjemny skład.

Krem jest do wszystkich typów cery, choć nie wiem jak się sprawdza u sucharków :)


37 komentarze:

  1. czekamy w takim razie na więcej informacji :>

    OdpowiedzUsuń
  2. http://thelittlegalaxy.blogspot.com/

    W jakiej jest cenie ?
    Kusi mnie trochę, bo potrzebuje kremu, który się dobrze wchłania i nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak dla mieszańców to dobry dla mnie :) spróbuję jak będę w TBS :)

    OdpowiedzUsuń
  4. JAk na razie się nie świece ale będę mieć tą marchewkę na uwadze:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mój typ cery, ale i tak przyjemnie się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy produkt, poszperam w necie i sprawdzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie w e-naturalnie też weszła jakąś marchewkowa nowość...ciekawa jestem...przy kolejnym zamówieniu się skusze

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba w niego zainwestują ; )

    OdpowiedzUsuń
  9. mój ukochany, najlpeszy pod słońcem, jedyny i niepowtarzalny....
    ale... wycofują go z rynku!!!!!! :(
    kupiłam 3 sztuki ostatnie podobno w Pasażu we Wrocławiu, wcześniej schodząc niemal cały Londyn w poszukiwaniach marchwi... i nie było NIGDZIE!!!
    i nie ma już być... (żal, żałoba i wstyd!!!!)

    P.S. było to nieskładne, ale się uniosłam, bo mi smutno!

    OdpowiedzUsuń
  10. aaaaaaaaaaa, suchary go kochają (vide ja i mój TŻ)

    OdpowiedzUsuń
  11. wycofują całą serię Originals....
    jestem zła i sfrustrowana.... zamienniak brak - stosuję naprzemiennie z Hempem do twarzy, ale on jest dla takich sucharów, że Sahara jest bardziej nawilżona:(

    na pewno jeszcze są w necie, więc... może tams ie ogarnie kilak sztuk:)

    (to wygląda jakbyśmy zapasy na wypadek wojny robiły!!!!)

    OdpowiedzUsuń
  12. brzmi bardzo kusząco tym bardziej że jestem mieszańcem, zobaczymy czy ja też się w nim zakocham ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam go już dosyć dawno, ale pamiętam, że był całkiem miły w użytkowaniu i moja skóra się z nim polubiła:)

    OdpowiedzUsuń
  14. "ciężko o matujący krem, który nie wysusza i ma dość przyjemny skład. " - Zgadzam się z Tobą.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja narazie z matowych używam Siarkowej Mocy. Jest ok, narazie nie widzę, żeby moja cera zrobiła się przesuszona. W razie czego można stosować maseczkę nawilżającą np. raz w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. marchwiowy krem hmmm brzmi ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  17. To był chyba mój pierwszy kosmetyk z The Body Shop, od razu jak zobaczyłam Twojego posta przypomniał mi sie zapach tego kremu:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmmm czy on jakoś "pomaga" w opalaniu?? :)

    obserwujemy, ja już :))

    OdpowiedzUsuń
  19. ciekawy krem ;D hmm... marchewkowy jeszcze o takim nie słyszałam . Pozdrawiam .
    - admin STYLÓWKI . ; ))

    OdpowiedzUsuń
  20. marchewkowy krem:))) podoba mi sie:))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawa jestem jakby sprawdził się u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. w sumie marchewkowego kremu jeszcze nie miałam :D tyle, że ja sucharek ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawie się zapowiada :) Nigdy się z nim nie spotkałam. JA mieszaniec podobnie jak ty więc może tez by się u mnie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  24. pokusilas mnie tym kremem :D

    OdpowiedzUsuń
  25. fajny, ale po co tam wepchali silikon ;(? moja wybredna i skłonna do zapychania skóra nie przypada za sililonami, szkoda bo gdyby nie to, to zapewne bym się na niego skusila ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. o fajny krem , coś dla mnie :) i fajna cena + obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  27. Zaciekawił mnie:) Ale u mnie nigdzie blisko TBS nie ma:(

    OdpowiedzUsuń
  28. o kurde marchewkowy? neee ;d

    OdpowiedzUsuń
  29. świetny kremik,cos dla mnie :) zapraszam do siebie http://mama-laurki-testuje.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie mam TBS u siebie niestety :( Ale i tak chyba póki co znalazłam odpowiedni krem dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. jam sucharek, więc kremy matujące nie dla mnie ;) a uwierzysz, że nie miałam nic nigdy z TBS :P hihi

    OdpowiedzUsuń