MÓJ SPOSÓB NA UPAŁY? CHŁODZĄCY ŻEL OD SAFIRY


Hello!

Przez te upały miałam ogromne problemy z zasypianiem. Jednak udało mi się znaleźć panaceum na te dolegliwości. Jest nim żel chłodzący z mentolem i kamforą, który w dość mocnym stopniu daje efekt mroźnego chłodzenia naszego ciała. Posmarowanie się nim po orzeźwiającym prysznicu daje dużą ulgę i ukojenie po przeżyciu dnia w temp. 36 stopni.

W 300 ml słoiczku znajdziemy niebieską galaretowatą maź, która intensywnie pachnie miętą. Podczas aplikacji nie sprawia żadnych trudności i nie zostawia na ciele tłustego filmu. Efekt chłodzenia jest dość długi, co jest dla mnie plusem, bo lubię takie doznania :D

Według producenta można stosować ją na zakwasy jak też w przypadku zmęczenia i napięcia mięśni spowodowanych stresem - tego nie wiem, bo nie mam, ani tego ani tego :)

Cena ok. 25 zl/300 ml :) jest nieziemsko wydajny! Dostępny TUTAJ

26 komentarze:

  1. Pierwszy raz o tym słyszę, chyba pobiegnę po zakup (o ile znajdę gdzieś, bo nie napotkały tego moje oczy w drogeriach) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie na blogu też nie dawno recenzja tego produktu. w ogóle Safira oferuje ciekawe rzeczy dla naszego ciała. :)
    Zapraszam też do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię chłodzące kosmetyki latem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też pierwszy raz takie cudo widzę, mógłby być fajny na zmęczone nogi. Ja po całym dniu w pracy niestety wieczorem nie mogę wyrobić, tym bardziej że jest teraz tak gorąco...tylko boję się kamfory. Mam na nogach pajączki i w rodzinie problem z żylakami, a kamfora na to tak nie za bardzo na to, szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wg mnie jest świetny po treningach z Jillian Michaels - przynosi ulgę skatowanym mięśniom :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja ostatnio zaczęłam smarować nim stopy, genialnie chłodzi w te upały :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pierwsze słyszę, ale fajna sprawa :D

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak! Trzeba spróbować bo żyć nie mogę w nocy:C Nie mówiąc już o spaniu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przydałby mi się na te upały :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam lody miętowe! moje ulubione zaraz koło kawowych :) zapach pewnie by mi przypadł do gustu.. choć takimi zimnymi żelami smarować się nie lubię brrr...

    OdpowiedzUsuń
  11. na takie upaly to faktycznie zloty srodek !

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo interesujący produkt, tym bardziej przy obecnej pogodzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Smarowałabym się codziennie, kilka razy dziennie. Ale na szczęście ten tydzień ma być umiarkowanie ciepły, lekkie ochłodzenie więc myślę, że narazie nie będzie mi potrzebny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz o czymś takim słyszę, a na te upały na pewno by się przydał ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. recenzja bardzo zachęcająca! z chęcią bym się skusiła na ten produkt

    OdpowiedzUsuń
  16. Na upały na pewno się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobra rzecz na upały, zdecydowanie przydatna, sama się o tym ostatnio przekonałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A w Szkocji taka zima, ze jakbym sie posmarowala takim zelem, to bym zamarla:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Leniuszku, zakwasów nie ma, bo sie leniuchuje na tej kanapie, co? :D
    Ja mam teraz serum chlodzace, ale ogolnie nie lubie tego efektu. mam wrazenie, ze podskora mi zimno :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajna rzecz... ale działa tylko na chwilę czy na dłużej ?? :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja mama również go strasznie poleca. Nie odrzuca cię jego zapach ?

    OdpowiedzUsuń
  22. Jest też bardzo dobry, gdy mam katar i nie mogę oddychać, wtedy smaruję się na klacie i jest o wiele lepiej :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. czyli coś pomiędzy żelem na ból mięśni a olejkiem na przeziębienie? chłodzenie kusi ale za bardzo bym się czuła jak w czasie chorowania na grypę.

    OdpowiedzUsuń