BALSAM W KOSTCE OD ORIENTANY


Hello!

Dziś recenzja balsamu w kostce Orientany. Jest to produkt naturalny stworzony z wosku pszczelego, masła kokum, masła kakaowego, ośmiu olejów roślinnych tłoczonych na zimno, imbiru i trawy cytrynowej.

Moja babeczka zapakowana jest w folię, której nie ma na zdjęciu i tekturowe pudełeczko. Owalnie kształty produktu ułatwiają nam jego aplikację.


Używanie balsamu jest bardzo przyjemne. Biorę kostkę, nagrzewam ciepłem dłoni i roztopioną częścią smaruję ciało. Produkt zostawia na ciele film, który potrafi utrzymać się całą noc, przy czym świetnie nawilża.

Moja wersja (dostępne są jeszcze 2 inne) o zapachu imbiru i trawy cytrynowej ma obłędny i intensywny zapach. Gdy na ciele lekko zwietrzeje zapach staje się delikatny i świeży.

Pomimo tych upałów sam od siebie się nie topił, więc jest OK. Nie trzeba trzymać go w lodówce :)

Jedynym minusem (dla mnie plusem) jest to to, iż jest to rzecz mało wydajna. Po kilkukrotnym użyciu zostało mi go ciut więcej niż połowa. Zużywanie balsamów do końca idzie mi jak krew z nosa - z tym kosmetykiem nie będzie problemu ;)

Jak tylko wykończę wszystkie balsamy/masła i inne na pewno kupię inną wersję zapachową,  bo bardzo mi się spodobała taka forma nawilżania :)

Dostępny tutaj

cena 30 zł/60g
A Wy lubicie kostkowe produkty :)?


34 komentarze:

  1. nie miałam stycznosci z tymi balsamami jeszcze, aczkolwiek brzmi ciekawie. Jedyne co mnie zniechęciło, to tłusty film,który jak pisałas zostawia po sobie. Nie lubię tego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. o rany ja nawet nie wiedziałam że jest coś takiego jak balsam w kostce :P

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwszy raz się spotykam z takim balsamem:!!!
    rewelacja:))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. O ten z trawą cytrynową zapach dla mnie kurcze fajny produkt pierwszy raz słyszę o balsamie w formie jak by kostki mydła

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ciekawy produkt :) jeszcze nie miałam okazji wypróbować balsamu w takiej formie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz widzę coś takiego jak balsam do ciała w kostce:)
    Ale bardzo mi się podoba:) ciekawe jakie są jeszcze inne wersje zapachowe:)

    OdpowiedzUsuń
  7. tez bede miala mozliwosc przetestowania go, a jaka jest jego cena? bo piszesz, ze malo wydajny, ale moze cena niska ;)?

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy takiej kostki nie mialam - ale strasznie ciekawy produkt:))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm balsam w babeczce? Niezły pomysł i fajny gadżet, ale no właśnie wydajność. :(
    W sumie mi zużycie balsamów do ciała też zajmuje długo. ;D

    Syl.

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się ta formuła balsamu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kształt ma bardzo ciekawy :)nigdy go nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nigdy nie miałam, ale po twoim opisie bardzo mnie kusi :D Ale najpierw pozużywam te balsamy co mam (też mam z tym problem). A jaka jest cena tego balsamu w kostce?

    OdpowiedzUsuń
  13. O takim cudzie nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze to nigdy takiego czegoś nie używałam, ale musi być fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny gadżet :) Lubię takie inności :) O balsamie w kostce (babeczce) pierwszy raz słyszę :) Gdzie go kupiłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. super ten balsam, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie spotkałam się jeszcze z kostkowymi produktami. Co prawda kusił mnie szampon z Lusha w kostce ale mam już sprawdzony zestaw do włosów i wolę nie kombinować. Za to balsamy do ciała uwielbiam i chętnie zaopatrzę się w taką imbirową babeczkę mniammmm :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie uzywalam czegos takiego, tj. w kostce, ale chetnie bym sprobowala!

    OdpowiedzUsuń
  19. Tej firmy balsamu nie testowałam. Testowałam za to balsamy z Lusha, Lawendowej Farmy i Starej Mydlarni.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy produkt, nigdy nie słyszałam o takiej formie balsamu. Bardzo zachęcająca informacja, że kosmetyk jest na bazie naturalnych składników, jest dużo fajnych olejków a ja osobiście uwielbiam naturalne olejki w kosmetykach, najlepiej jeżeli całkowicie zastępują oleje mineralne, których jestem wrogiem!

    OdpowiedzUsuń
  21. ooo matko jakie cudeńko :) jeszcze nie miałam doczynienia z takim balsamem :)
    chętnie się skuszę :)
    buziaczki
    zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie mialam z takim kosmetykiem stycznisci:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy w kostce nie używałam. Ale widać że fajny produkt ;D
    Zapraszam:
    http://haveadreamm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Balsam w kostce :D?
    Czego to ludzie nie wymyślą :D

    OdpowiedzUsuń
  25. a gdzie mozna kupic trakie cudo ?

    OdpowiedzUsuń
  26. wygląd i kształt zachęcający :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Można kupić w sklepie www.orientana.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. balsam w kostce?! :) nie używałam! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. mam wersję z lawendą, pierwsza wrażenia super!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawy pomysł... No i zapach imbiru szalenie kuszący w moim przypadku :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja właśnie mam zamiar wypróbować twardy balsam, tylko że z Lawendowej Farmy. Mam z niej mydełka i jak na razie jestem baaardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń