NA RATUNEK ŚWIECĄCEJ SIE TWARZY


Hello!

Piękna słoneczna pogoda, a ja się męczę z nauką na egzaminy. W ramach przerwy na obiad zrecenzuję Wam bibułki matujące firmy E.L.F.

Opakowanie idealne do torebki, praktyczne i dyskretne. W środku mamy 50 bibułek.
Co do produktu to jestem z niego bardzo zadowolona, bo nie muszę co jakiś czas przypudrowywać czoła, nosa i brody, a przez to cały dzień wyglądam świeżo.
Bibułka świetnie radzi sobie z wchłanianiem sebum i nie ściąga makijażu. Nie dostajemy płaskiego matu jak w przypadku tego samego produkty firmy Inglot. Jest ona dość spora, więc spokojnie wystarczy na całą twarz. Fajny gadżet, który powinien się znaleźć w każdej torebce :)

Ps. bibułki ratowały mnie na moim ślubie, gdzie non stop byłam fotografowana. Gdy oglądałam zdjęcia, na żadnym nie świeciłam się jak psu.. :D Zamiast tony pudru, używam to cudo i po problemie :)

Cena ok 8 zł/50 sztuk dostępne np.  TUTAJ

A Wy używacie ?

34 komentarze:

  1. JAk na razie się nie świecę ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. to się ciesz :) Ja niestety mam z tym problem :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie :) Będę musiała sobie takie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też tak mam ;(
    I chyba skusze się na te bibułki ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :))
    http://mystories2510.blogspot.com/
    obserwuję i liczę na to samo :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie produkt godny wypróbowania, jak tylko będę miała trochę kaski to zamówię :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny gadżet :)) Podziel się słoneczkiem! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. już od pewnego czasu czyham na ten produkt. Z każdej strony bombardują mnie pozytywne opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w ciągu dnia z reguły nie poprawiam makijażu, nie świecę się jakoś bardzo mocno więc nie czuję aż takiej potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja używam tańsze wibo. spisują się na prawdę nieźle

    OdpowiedzUsuń
  10. ooo :D mnei ejsczez czeka recenzja brazujacego i srebrzytsgeo :D

    OdpowiedzUsuń
  11. fajnie, trzeba zapisać na liste zakupowa:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam bibulki Perfecty i Beauty Formula, o ELFowych myslalam, ale nie wiedzialam czy sa w ogole dobre ;P Juz wiem, ze warto na nie zerknac. Niby nie kosztuja duzo, ale i tak nie lubie kupowania byle czego ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. fajne ! :) muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  14. ja ztym nie mam kłopotu ale moja przyjaciółka bez tych bibułek już nie potrafi żyć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. używałam bibułek innej firmy ale teraz powinnam sobie kupić ponownie, bo teraz świecę się masakrycznie -_-

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mam chusteczki bourjois, ale nie lubię ich bo "ściągają" makijaż... w sumie 8zł to nie dużo, więc jeśli są dobre to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie używam, jednak chyba będę musiała, ponieważ często i gęsto po kilku godzinach po nałożeniu podkładu i pudru zaczynam się świecić, wrr.. Ale jak to jest - te bibułki nie ściągają makijażu z twarzy? Faktycznie twarz po ich zastosowaniu wygląda tak, jakbym ją przypudrowała? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :)

      Przykładaz do twarzy punktowo i na papierku zostaje sam tłuszcz, bez podkładu :)

      Usuń
  18. Świetny ten produkt :)
    A może jakieś zdjęcia ze ślubu nam zaprezentujesz, nie musisz być na nich Ty ;)
    Serdecznie zapraszam Cię na moje pierwsze rozdanie:http://make-me-smile-today.blogspot.com/2012/06/moje-pierwsze-rozdanie-zapraszam.html
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tych jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. chyba muszę sobie kupić :)
    obserwuję dziękuje za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Warto wypróbować bo strasznie się świece!

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam okazji wypróbować, ale cena do takiej próby jak najbardziej zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  23. wczoraj na MTV oglądając program operacja stylówa (normalnie tego nie oglądam tylko siedziałam u koleżanki:p) kobieta mówiła tam,że zamiast wydawać kase na bibułki matujące wystarczy pociąć sobie papier do pieczenia,który da taki sam efekt :)
    pozdrawiam
    brunetteblend.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo...trzeba wypróbować :)

      Usuń
    2. Już długo się czaję na bibułki :) Muszę wypróbować, ale pewnie nie kupię z Elfa, bo wolę kupić gdzieś stacjonarnie, a widziałam, że są jakieś w Naturze :) Pozdrawiam!

      Usuń
  24. tych jeszcze nie próbowałam ale z Inglota są niezłe nawet

    OdpowiedzUsuń
  25. O, świetny produkt, zwłaszcza na lato. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. na szczescie ja nie mam swiecacej twarzy :):)

    OdpowiedzUsuń