MOJA ZIOŁOWA KURACJA WŁOSÓW

Hello!

Nałożyłam właśnie olej na włosy i to zainspirowało mnie do napisania tej notki. Jak już wiecie popularnych drogeryjnych szamponów unikam jak ognia (no może poza head&shoulders). Od kiedy zaczęłam intensywniej dbać o moje piórka, wybieram unikalne i ziołowe szampony. Niestety mam skłonności do łupieżu, więc w moim przypadku w grę wchodzą głównie szampony mające na celu walczyć z tą przypadłością.

Mój step nr 1 to olejowanie.
Do tego celu używam przeciwłupieżowego olejku łopianowego,, który zawiera dodatkowo olejek z drzewa herbacianego o właściwościach antyseptycznych i olejek z rozmarynu. Ziołowy zapach jest bardzo delikatny i nie boli mnie od niego głowa jak w przypadku ciężkich orientalnych smrodków, które osobiście mi się przejadły. Co blog to vatika i amla.



Ja pomimo zaleceń producenta stosuję go na całą noc i mam rekordowe ilości baby hairów :) z czego jestem nieziemsko zadowolona!

Step nr. 2 - zmywanie olejów i codzienna pielęgnacja włosów.

Od producenta :
Szampon przeciwłupieżowy CYNK + DZIEGIEĆ BRZOZOWY. Tradycja stosowania ziół w leczeniu różnych dolegliwości sięga czasów starożytnych. Wiele niezastąpionych receptur nadal potwierdza swoją aktualność i efektywność. Skuteczność połączenie dziegciu brzozowego z cynkiem została potwierdzona w medycynie naturalnej na przestrzeni wieków. Dziegieć brzozowy to naturalny, ludowy środek przeciw łupieżowi który w połączeniu z wyciągami ziołowymi pozwala bardzo efektywnie walczyć z tłustym łupieżem. Zapobiega rozmnażaniu grzybów wywołujących łuszczenie  i nieprzyjemny świąd skóry głowy. Przeciwdziała przetłuszczaniu się włosów stabilizując pracę gruczołów łojowych i zmniejszając wydzielanie sebum. Aktywny cynk to mikroelement który doskonale wzmacnia cebulki włosów  i przeciwdziała ich wypadaniu a w połączeniu z dziegciem brzozowym, henną, eukaliptusem, korzeniem tataraku i pąkami brzozowymi pielęgnuje i koi wrażliwą skórę głowy, odżywia i pielęgnuje włosy zapewniając im energię do wzrostu. Wszystkie te składniki zawarte w szamponie Green Pharmacy wzmacniają i uzdrawiają włosy, nadają im naturalny połysk i objętość, a przy regularnym stosowaniu pozwalają skutecznie i trwale pozbyć się łupieżu.


Po jego pierwszym użyciu dostałam wielki wysyp łupieżu suchego, co mnie rozczarowało. Jednak idąc w zaparte używałam go systematycznie i z użycia na użycie było coraz lepiej. Skalp mnie przestał swędzieć ,a łupież zniknął. Szampon jest delikatny i świetnie oczyszcza włosy. Dobrze się pieni i świetnie zmywa oleje. Nie wzmaga przetłuszczania włosów i nie obciąża ich. Zapach jest bardzo specyficzny i intensywny, ale ja lubię ziołowe :)

Step 3 - balsam do włosów
Od producenta :
Balsam przeciwłupieżowy CYNK, DZIEGIEĆ BRZOZOWY. Dziegieć brzozowy, henna, eukaliptus, korzeń tataraku, pąki brzozowe, cynk. Doskonale pielęgnuje włosy a dodatkowo działa przeciwzapalnie i przeciwłupieżowo oraz przeciwdziała wypadaniu włosów. Zapobiega rozmnażaniu grzybów wywołujących łuszczenie  i nieprzyjemny świąd skóry głowy. Przeciwdziała przetłuszczaniu się włosów stabilizując pracę gruczołów łojowych i zmniejszając wydzielanie sebum. Składniki zawarte w balsamie z łatwością przenikają do rdzenia włosa uzdrawiając go od cebulki po końcówkę. Już po pierwszym zastosowaniu  włosy nabierają blasku i łatwiej się rozczesują.

 

Balsam wcieram w skalp oraz w całą długość włosów. Włosy po jego zastosowaniu są miękkie, lejące się, lśniące i świetnie się rozczesują. Łatwo się spłukuje, a podczas aplikacji nie zjeżdża z włosów.  Zapach identyczny jak w przypadku szamponu :)

Jak tylko mi się skończą idę kupić następne, bo bardzo zaprzyjaźniłam się z tymi produktami.
Mają ładne opakowania utrzymane w retro klimacie i przez to wyróżniają się na sklepowych półkach :)

Reasumując - nie mam łupieżu, który u mnie był na tyle mocny,że ciągle wypadały mi włosy, a nieodzownym elementem całości był świąd.  Po 2 tygodniach codziennego  stosowania łupież i świąd zostały wyeliminowane,a w ich miejsce pojawiłya się niezliczona ilość baby hairów, które mają około 2 cm :) 
Włosy stały się grubsze (rozwaliłam 3 gumki, bo nie mogę ich spiąć w koński ogon)i wyglądają naprawdę zdrowo.


Szampon - 350ml/8zł !!
Balsam : 300m/8 zł !!
Olejek do włosów ok 10 zł

Szukajcie uważnie w Rossmannie :)


28 komentarze:

  1. muszę dorwać ten olejek łopaniowy (tez o nim jest pełno =))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo tanie te produkty, wiec chętnie bym się skusiła, tylko mam dylemat czy te produkty włosów nie będą mi obciążać i przetłuszczać, szczególnie olejek, co do szamponu takich podejrzeń nie mam.
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dosyć spora pojemność w doskonałej cenie, ale czy na każdego zadziała? Otóż to, trzeba sprawdzić samemu;).
    Pozdrawiam, miłego wieczorku życzę

    OdpowiedzUsuń
  4. Łał, ceny przyciągają, a ja nigdy nie slyszałam o tych kosmetykach!

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę mieć ten olejek ! też chcę mieć wysyp baby hairów :D Zresztą myślę, że wypróbuję wszystkie 3 produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ceny niezłe, działanie też, ale ten łupież mnie trochę przeraża ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam ziołowy zapach :) Muszę koniecznie je wypróbować :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurczę, podobno ten olejek jest w Rossmannie, a u mnie nie ma. Nie wiem, od czego zależy, że tak różni się asortyment w tym samym sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  9. muszę wypróbować szampon i olejek koniecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. czaję się na te produkty GR, póki co stosuję Jantara :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jutro idę przelecieć Rossmann ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha! przeleć, przeleć ja co drugi dzień przelatuje i wychodzę z niczym, ochroniarze się już na mnie podejrzanie patrzą ale niestety NIE MA TEGO OLEJKU! ;(

      Usuń
    2. Z tego co wiem, są na allegro i warto popatrzeć tutaj ; www.elfa-pharm.pl :)

      Usuń
  12. Widziałam te cuda w Rossmannie, ale nie odważyłam się po nie sięgnąć - chyba zrobiłam błąd :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak widze nie tylko ja walczę z łupiezem!!! tyle że ja juz dawno sie poddałam i nie stosuje nic przeciw łupieżowi...a stosowałam wiele roznych produktów... maski , szampony, oleje, mafty itp. nic nie zwalczyło do końca łupiezu nawet tzw. NIZORAL z apteki poległ na pierwszym zakrecie...
    Ale jesli kosmetyki które tak dokladnie i wyczerpujaco opisujesz DZialaja to sie skusze i kupię juz dziś...

    OdpowiedzUsuń
  14. O, to coś dla mnie :). Muszę spróbować!
    P.S. Obserwuję ;).

    OdpowiedzUsuń
  15. moim włosom olejowanie zupełnie nie służy, mam potem niesympatyczne włosy i w ogóle coś z nimi jest wtedy nie tak natomiast ten szampon bardzo mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kurcze a ja mam całą buteleczkę tego balsamu (z olejkiem łopianowym) i nie mogę się do niego przekonać. Chyba dlatego ze akurat po jego użyciu wyskoczyły mi krostki na głowie które mam nadal nie stosując tego balsamu już długgo, ale jakoś sie do niego zniechęciłam. Może do niego wrócę! :) Kochana gdzie kupiłaś ten olejek łopianowy, w rossmanie go niestety nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Faktycznie ten ma sls ;o, balsam łopianowy nie posiada tego składnika.

    OdpowiedzUsuń
  18. pierwszy raz widzę te produkty, olejek z chęcią kupię

    OdpowiedzUsuń
  19. cynk to podstawa wlosow :):)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana pomyliły Ci się zdjęcia składów :) do balsamu dałaś zdjęcie szamponu i na odwrót :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba pomyliłaś kolejność zdjęć naklejek ze składami (tak, czytam wszystko dokładnie ;) ), szampon ma silikony i parafinę a odżywka detergenty ;)
    Niezależnie od kolejności i tak nie kupię, nie znoszę odżywek z parafiną a szampony wybieram delikatniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  22. a gdze kupilas ten olejek ? bo bardzo mnie zainteresowal i szukalam w rossmanie ale jakos na niego nie natrafilam :) szampon tez polecam ale jak dla mnie zapach nie jest ziolowy bo tekie uwielbiam :) szampon smierdzi jak popierniczka pelna mokrych petow ;) fuuj ;) ale dzialanie jest ok i cena tez zacheca :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie też zainteresowała ta linia kosmetyków do włosów i kiedyś kupiłam szampon, który stosuję do dziś, później zakupiłam mgiełkę do włosów i tu skończyły się miłe wspomnienia dałam bardzo znikome ilości a momentalnie przetłuściła mi włosy ( mam skłonności do przetłuszczania się)Także nie wiem czy dalej szukać balsamów itp.
    Post świetny :)

    OdpowiedzUsuń