KOLEJNY BUBEL KTÓREGO NIE POLECAM - SORAYA BALSAM WYSZCZUPLAJĄCO - ANTYCELLULITOWY

Hello!

Podczas zakupów w SuperPharm dopadłam balsam firmy Soraya, który miesiąc temu był nowością. Kupiłam z ciekawości, bo z tej firmy nic nie miałam. Balsam jest zamknięty w 400 ml butli z pompką co jest jedynym plusem z całości.


 Jak widać, jest to balsam wyszczuplająco - antycellulitowy. Ja akurat w te bajki nie uwierzę, bo co może zrobić balsam, który działa tylko na naskórku? No nic..

Jego nawilżenie jest kiepściutkie, po jego użyciu nie ma nawet minimalnie napiętej skóry :( Zapach jest przyjemny.

Konsystencja jest taka akurat, ani za gęsta, ani za rzadka. Dobrze się rozsmarowywuje.

Jego cena jest niska, ale szkoda tych pieniędzy, bo balsam nie robi nic :(

Nawet avonowskie balsamy są o 100 razy lepsze.



Skład też jest mało przyjazny..





Cena : 8 zł(w promocji)/400 ml

23 komentarze:

  1. ooo.tak tak bubel, miałam kiedyś

    OdpowiedzUsuń
  2. To nawet na niego nie będę patrzeć w sklepach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie wierzę w takie cuda, zniknie ci 5kg i nie bedziesz miala celulittu tylko kup balsam.
    To jest smieszne

    OdpowiedzUsuń
  4. a u mnie sprawdza sie bez tragedii, nie jest najlepszy na świecie, ale daje radę utrzymać nawilżenie suchej cery. no i nie ma wyraźnego zapachu co mnie zawsze wkurza, a to super.

    Mimo to pewnie też raczej nie kupię, chociaż pomka zdecydowanie na plus

    OdpowiedzUsuń
  5. dobrze wiedzieć, bo ostatnio się nad nim zastanawiałam! a swoja drogą uwielbiam tą aptekę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś myślałam, czy działa, jednak ostatnio znów wybrałam serum z serii Eveline.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam i nigdy na niego nie spojrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie dziwię się, przecież są genialne:)

    OdpowiedzUsuń
  9. też nie wierzę w cudotwórcze działanie kremów, balsamów i innych specyfików wyszczuplających :)

    OdpowiedzUsuń
  10. balsamy na cellulit to bujda, zdecydowanie, miałam do czynienia już z tym balsamem i też nie mogę go polecić..

    OdpowiedzUsuń
  11. szkoda, że z niego taki bubel..

    OdpowiedzUsuń
  12. uuuu kiepsciutki ..... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Z pewnością po niego nie sięgnę...

    OdpowiedzUsuń
  14. no mógłby chociaż napiąć to skórę no :p

    OdpowiedzUsuń
  15. Eveline ma ogólnie jakieś nieudane smarowidła do ciała oprócz serii Slim ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. kurcze, czytałam na raz dwa różne blogi i mi się pomieszało Eveline z Sorayą :D co do tego balsamu, to miałam go kiedyś, tylko z różową nalepką i też nie byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam ostatnio go raz i z pewnością więcej nie zakupię ha ha :)
    Naprawdę nie kupujcie tego dziewczyny :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Cena faktycznie niska, ale faktycznie szkoda wydawac na cos co nie dziala;/

    OdpowiedzUsuń
  19. w ogóle ciekawi mnie czy takie balsamy działają, czasem jak posmaruję się jakimś czuję niby że grzeje, ale jakoś sceptycznie do nich podchodzę;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Całe szczęście, że trafiłam tutaj do Ciebie. Teraz na pewno go nie kupię!
    Dodaję do obserwowanych:)
    Pozdrawiam i zapraszam w wolnym czasie do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. A przygladalam mu sie jakis czas temu. Jak bubel to nie tkne.

    OdpowiedzUsuń
  22. OJ MASZ RACJE TEN BALSAM JEST DO KITU

    OdpowiedzUsuń