Sleek Mediterranean collection Santorini Blush


Uwaga, nie polecam dla osób o skłonności do zakupoholizmu kosmetycznego!
Piękne, czarne opakowanie z nadrukiem miasta, sprawia,że pudełeczko wygląda bardzo zachęcająco.

W środku znajduje się piękny fioletwo - różowo-cukierkowy kolorek(ciemniejszy i żywszy niż osławiony Cute As Hell firmy Essence) i lustereczko

(To zdjęcie pochodzi ze strony paatal.pl, gdyż nie umiałam złapać koloru, dopiero w swatchu wyszło :P)




swatch :




Silna pigmentacja sprawia,że trzeba delikatnie machnąć pędzelkiem, przez co staje się bardzo wydajny. Jego waga to 8 gram.
Cena co do jakości jest za niska ( jak wiadomo jest to na plus) czyli 19 zł, a te róże są o wiele lepsze niż NARS (testowałam i oddałam siostrze)

Jest to róż, którym trzeba umieć się posługiwać. Nie polecam go dla osób, które zaczynają przygodę z różami :)


Jutro dorzucę fotkę jak prezentuję się na twarzy, bo dziś mam dzień bez makijażu (czytaj - siedzę w domu)

A Wy posiadacie róże tej firmy?

7 komentarze:

  1. uaaaaa jaki kolor :D:D ze niby inz by Ci odebrali ? a niby makijaz ogranicza kompetencje ? nieeeeee :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odważny wściekły róż:D jestem pod wrażeniem:D

    OdpowiedzUsuń
  3. uuu bardzo mocny, ja używam odcieni koralowych :)

    P.S. zostałaś oTAGowana http://bambusowy-raj.blogspot.com/2012/04/i-love-reading.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne zakupy i ładny kolorek różu, ale ja bym go nie chciała, bo był by za ostry. A w posługiwaniu się różem nie jestem dobra wystarczająco. ;P
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. PRZEPIĘKNY KOLOR. JA MA ARUBĘ I FLAMINGO I JESTEM NIMI OCZAROWANA :)

    OdpowiedzUsuń