Revlon Colorstay - moje przemyślenia

Hello!

Jeden z najbardziej znanych podkładów :)
Zachęcona pozytywnymi opiniami postanowiłam kupić i przetestować. Kiedyś używałam Estee Lauder Double Wear, ale braku laku padło na Revlon. Moim kolorem jest 180 Sand Beige. Jest to moja 2 buteleczka i wiem,że będę go używać dopóki nie wynajdzie ktoś czegoś lepszego :) Uważam,że 160 zł za DW jest niepotrzebnym wydatkiem, skoro możemy mieć o wiele tańszy odpowiednik.

Od podkładu oczekuję dobrego krycia,matowienia i długotrwałego efektu.

Do plusów na pewno należą :
- wybór kolorów i typu skóry
- cena (oczywiście na Allegro 30 zł)
- długotrwały efekt matowienia
- nie ściera się
- nie wysusza i nie podkreśla suchych skórek!!
- nie zapycha
- spokojnie wytrzymuje całonocną imprezę
- dostępność

Minusiki :
- brak pompki :( ( można przelać do innego opakowania np. po serum dla zniszczonych końcówek Avon)
- troszkę śmierdzi alkoholem


Pół twarzy bez podkładu



Revlon nałożony solo (bez korektora, bez bazy)




Oczywiście cały czas walczę z rozszerzonymi porami :)

A może Wy znacie jakiś inny odpowiednik Revlon Color Stay?



3 komentarze:

  1. Rowniez walcze z rozszerzonymi porami. Jedyne co mi pomaga i to tylko na bardzo krotki czas to maseczki z zielonej glinki i to nie zawsze. Tez uzywam colorstay ale na lato jest on mimo wszytsko za ciezki;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Kokoskiem, na lato jest za ciężki. Również lubię ten podkład, ale w moim przypadku nie zawsze dobrze wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czaje się na ten podkład już od jakiegoś czasu, ale nie ma okazji. Może kupię w czerwcu jak będę w Polsce ;)

    obserwujemy! ;)

    OdpowiedzUsuń