Maseczka do twarzy Mus Malinowy



Do zakupu przekonał mnie zapach i niska cena ( po zniżce dla konsultantki kupiłam ją za jakieś 6 zł)

Konsystencja jest dość rzadka, ale nie spływa z twarzy. W środku znajdują się drobinki, które podczas zmywania maseczki delikatnie peelingują skórę. Na twarzy nie zastyga i nie tworzy się twarda skorupa, tylko cały czas wyglądamy jakbyśmy nałożyły grubą warstwę kremu




Piękny malinowy zapach, który po jakimś czasie dla mnie zaczyna pachnieć kawą :D

Jak już wspomniałam skusił mnie zapach, bo po tej serii to cudów nie można się spodziewać. A jednak cuda się zdarzają!

Maseczka świetnie nawilża, skóra jest mięciutka i gładka. Nie oczyszcza, ale ma prawo bo nie ma takich własności. Dobrze się zmywa. Ja osobiście po jej użyciu nie musiałam aplikować kremu, o moja skóra nie odczuwała takiej potrzeby.

Skład:                             



Serdecznie polecam.

Są jakieś owocowe maseczki z innych firm ? :)

6 komentarze:

  1. Zapach musi być boski jak będzie jakaś promocja to się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne są te z serii Planet SPA:)ta musi naprawdę pięknie pachnieć, ale chyba bym nie wytrzymała z nią na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam, że brzoswioniowa całkiem dobrze oczyszcza zwłaszcza nos i brodę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niestety mam inne odczucia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie zapach na twarzy jest zbyt chemiczny,jednak jak sama dobrze napisałaś po maseczce z serii naturals nie można się spodziewać super działania :D

      Usuń
  5. mam z tej serii maseczkę brzoskwiniową i również pozytywnie się zaskoczyłam jej działaniem, ta malinowa musi pachnieć zasmaczyście :) om nom nom

    OdpowiedzUsuń